Start Aktualności Sztorm w Karakorum
Sztorm w Karakorum Drukuj Napisz e-mail
Wpisany przez goryonline.com   
czwartek, 09 lutego 2012 08:03

Aktualnie w Karakorum działania 5 wypraw zostały sparaliżowane przez sztorm, który ma potrwać co najmniej do jutra. Dziś w rosyjskiej bazie pod K2 zmarł Witalij Gorelik, który nie mógł być ewakuowany helikopterem z bazy. Dalsze próby Rosjan na K2 stoją pod znakiem zapytania.

GASHERBRUM I

Polacy

Adam Bielecki dochodzi do Przełęczy Gasherbrum La / fot. Shaheen BaigPolska ekipa w składzie: Artur Hajzer, Adam Bielecki, Janusz Gołąb pierwszego lutego założyła obóz II na przełęczy Gasherbrum La znajdującej się na wysokości 6450 m n.p.m.. W czasie gdy Adam Bielecki rozbijał obóz, towarzyszący mu Szerpowie zrobili rozpoznanie stanu poręczówek w kuluarze powyżej. Stan lin do wysokości 6750 m n.p.m. okazał się zadowalający. Zostawiono tam depozyt 200 metrów lin poręczowych. Poczyniono również przygotowania do rozbicia obozu III, niestety plany pokrzyżowała zbliżające się załamanie pogody mające potrwać od 4 do 7 lutego. Bielecki, Gołąb i Hajzer postanowili przeczekać sztorm w bazie.

Międzynarodowa wyprawa
na Gasherbrum I

Międzynarodowa ekipa w której składzie jest m. in. Tamara Styś i Darek Załuski osiągnęła wysokość około 6400 metrów n.p.m.. Lider wyprawy Gerfried Göschl stwierdził na stronie wyprawy, że tempo mają bardzo dobre, ponieważ w ciągu 10 dni akcji górskiej udało się im osiągnąć powyższą wysokość. Aktualnie cała ekipa przeczekuje sztorm, regeneruje siły (ew. walczy o utrzymanie bazy).

NANGA PARBAT

Simone Moro i Denis Urubko

Podejście na wysokości 6300 metrów / fot. gerfriedgoeschl.atSimone Moro i Denis Urubko planowali zastosować tą samą taktykę co rok temu na Gasherbrum II. Mianowicie wyruszyć z bazy w złej pogodzie, tak aby wstrzelić się z atakiem szczytowym po skończeniu się załamania pogody. 

Wymarsz zaplanowali na 5 lutego, niestety prognozy Karla Gabnera wykluczyły możliwość ataku na szczyt. Opady śniegu niebezpiecznie zwiększyły ryzyko lawinowe, do tego doszły huraganowe wiatry w wyższych partiach Nanga Parbat.

Polacy

Marek Klonowski, Łukasz Biernacki, Tomasz Mackiewicz przed załamaniem pogody poręczowali kuluar. Udało im się dotrzeć do obozu I.

K2

Rosyjskiej wyprawie do tej pory udało się osiągnąć wysokość 7200 m n.p.m. na Drodze Cesena. Niestety dziś w bazie zmarł Witalij Gorelik – który uczestniczył w próbie założenia obozu III. 2 lutego stwierdzono u niego odmrożenia palców obu rąk. Ze względu na nielotną pogodę nie mógł zostać ewakuowany z bazy. Aktualnie nie są podejmowane żadne działania górskie, a uczestnicy wyprawy czekają na helikopter który zabierze ciało Witalija. Lider wyprawy Wiktor Kozłow poinformował, że wyprawa nie będzie kontynuowana.

Poniżej dosłowny komunikat z strony wyprawy:

"Jak poinformował lekarz ekspedycji na K2 w dniu dzisiejszym o godzinie 11:30 czasu lokalnego w Base Campie umarł Witalij Gorelik. Od czterech dni w rejonie Krakorum utrzymuje się zła pogoda: zamieć, zachmurzenie, silny wiatr. Z powodu złych warunków atmosferycznych nie doleciał helikopter, którym miał być ewakuowany chory Witalij. W tej chwili uczestnicy ekspedycji czekają na helikopter, który ma zabrać ciało Witalija. Jak informuje Siergiej Byczkowskij, wyprawa nie będzie kontynuowana. Pozostali uczestnicy szykują sprzęt w celu zejścia w dół."

 

Zobacz również

 
Wielka Wyprzedaż Butów
 

Polecamy Księgarnię Podróżniczą www.bezdroza.com - przewodniki, mapy, albumy
Warsztaty fotograficzne - kurs fotografii Bieszczady

brzoza.net :: fotografia, grafika, druk, internet
fotografia, grafika, druk, internet