Jaka lina w Tatry?

Jakie buty kupić? Jaka kurtka jest najlepsza? Czy w tym śpiworze nie będzie mi za zimno? Jak naprawić plecak? Lina podwójna czy pojedyncza?

Moderator: Moderatorzy

Jaka lina w Tatry?

Postprzez gerlach » Pn 10 cze, 2013

Witam.
Możecie doradzić jaka lina będzie najlepsza głównie w Tatry?
Jedni proponują 1x100m inni 2 żyły 60m. Ma to być lina wszechstronnego użytku: Tatry, Alpy, lody.
Nastawiam się na 2 żyły z impregnacją 8mm.
Pozdrawiam.
gerlach
 
Posty: 9
Dołączył(a): N 08 kwi, 2012
Ulubione góry: Tatry

Re: Jaka lina w Tatry?

Postprzez horus » Pn 10 cze, 2013

gerlach napisał(a):Możecie doradzić jaka lina będzie najlepsza głównie w Tatry?
... Ma to być lina wszechstronnego użytku: Tatry, Alpy, lody.


Skoro zadajesz takie pytanie - znaczy, że Twoja wiedza w temacie żadna. Proponuję zatem poczytać najpierw co-nieco.

Jak już rzucasz się na wspinanie w Tatrach to są dwie opcje:
1. masz na tyle doświadczenia wspinaczkowego, że spokojnie sobie poradzisz - skoro pytasz to opcja odpada
2. skończyłeś kurs taternicki - ale to wtedy powinieneś był zdobyć takową wiedzę

pozdrawiam
Horus / Seth www.seth.com.pl /
Avatar użytkownika
horus
 
Posty: 289
Dołączył(a): Pn 19 paź, 2009
Lokalizacja: Śląsk Cieszyński
Ulubione góry: Tatry

Re: Jaka lina w Tatry?

Postprzez gerlach » Pn 10 cze, 2013

Takiej odpowiedzi się spodziewałem :lol:
Cóż. Co po niektórzy taternicy używają jednej żyły inni 2-óch i nie jest to akurat związane z trudnościami dróg jakie wybierają. Czyżby były różne szkoły wspinania?!
gerlach
 
Posty: 9
Dołączył(a): N 08 kwi, 2012
Ulubione góry: Tatry

Re: Jaka lina w Tatry?

Postprzez mawi » Pn 10 cze, 2013

Podwójna lina jest bezpieczniejsza jednakże pod warunkiem, że umie sie ją poprowadzić.
Horus dobrze prawi: idź chłopie na kurs wszystkiego sie dowiesz - szkoda życia i zdrowia na eksperymenty.
mawi
 
Posty: 162
Dołączył(a): N 06 sty, 2013
Lokalizacja: Łódź
Ulubione góry: Tatry

Re: Jaka lina w Tatry?

Postprzez gerlach » Pn 10 cze, 2013

Sory, może źle się wyraziłem, nie chodzi mi o to czy stosować podwójną czy pojedyńczą bo to wiadome. Chodzi czy połówkową w jednym kawałku 100m czy np. 2x50?
gerlach
 
Posty: 9
Dołączył(a): N 08 kwi, 2012
Ulubione góry: Tatry

Re: Jaka lina w Tatry?

Postprzez frugulec » Cz 20 cze, 2013

@gerlach, ale napisz tak szczerze skończyłeś kurs taternicki? do czego potrzebujesz tą line? do wspinania czy może raczej do turystyki. Bo jak do wspinania to przed zakupem liny powinieneś mieć już tyle wiedzy żeby takich pytań na forum nie zadawać. Jak do turystyki zimowej, czy lodowcowej to... to też powinieneś trochę wiedzieć o linach.
Ale tak w temacie bardziej napiszę, że niema uniwersalnego sprzętu (takie czasy he he). Połówkowa wydaje się najuniwersalniejsza, jednak o wiele trudniej jest się nią posługiwać. Natomiast co do długości, to w Tatrach 60 m sprawdza się najlepiej. To wszystko powinieneś już wiedzieć po kursie.
frugulec
 
Posty: 42
Dołączył(a): Pt 03 sie, 2012
Ulubione góry: Tatry

Re: Jaka lina w Tatry?

Postprzez Wacek » Pt 12 lip, 2013

To może ja bez wielkiej filozofii. W nawiązaniu do treści zapytania.
Kończąc 20 lat temu kurs taternicki zaprzysiągłem, iż nigdy nie kupię liny 2x ileś tam. Mam już trzecią linę w kawałku 100m (choć coraz trudniej je kupić, a co dopiero bicolor - teraz został chyba tylko Beal). Plusy jednego kawałka: nie ma problemu z węzłem podczas ściągania sznura po zjeździe (podstawowa zaleta). Minusem ponoć jest to, że linę targa jeden gość (choć to wątpliwy minus, bo drugi lub trzeci może zabrać szpej i inne badziewia) i to że po np. uwaleniu liny kamolem praktycznie do wymiany jest cała... Słyszałem, od zwolenników 2x argument, że jak jeden zleci z połówką liny, to ten drugi ma drugie pół i może zjeżdżać. Hm... zjazdy po 20 - 22 metrów... no ale może. Obawiam się, że w pewnym momencie braknie szpeju na stanowiska. Moje przekonanie o wyborze 100m wzięło się z prawie 2 godzinnej walki po ulewnym deszczu z gradem po drodze na ŻTM ze zdjęciem liny ze zjazdu. Winą był węzeł na 2x... Nerwowo było, a w górach nerwy nie są wskazane. Jak to wiemy akurat w sytuacjach awaryjnych szlag trafia wszelakie założenia o kolorach liny do ciągnięcia, kierunku sciągania liny, ułożeniu węzła etc... etc.... a złośliwość rzeczy martwych obrosła już legendą.
Ziymia zatrzynsła się tak coby pynknonć zaro miała, a przez kosmos przewaloł się dziwny pomruk, co zdowoł sie szlochem starej baby zaczynać a krzykiem zarzinanego bajtla kończyć. Kajś na wiyrchu coś hukło, rykło, zatrzeszczało i łoroz rozwarło sie czorne niebo, a przez szkaradnie pokrzywiono dziura co się w nim zrobiła wloło się do środka złote, ciypłe światło. Zrozumieli my wtedy, co Bóg sie do nos śmieje… (wspomnienia z odnalezienia w lawinie).
Avatar użytkownika
Wacek
 
Posty: 139
Dołączył(a): N 27 lip, 2008
Lokalizacja: śląsk


Powrót do Sprzęt, szpej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości