Turbacz zimą z nartami

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

maciej00
 
Posty: 12
Dołączył(a): Pt 28 gru, 2018
Ulubione góry: tatry

Turbacz zimą z nartami

Śr 09 sty, 2019

Witam, czy ktoś może był na Turbaczu zimą i może z nartami zjazdowymi.

Jaki szlak polecacie na wejście, aby był naprawdę ciekawy :) oraz zjazd na nartach.

Pozdrawiam

Avatar użytkownika
Maniek
Moderator
 
Posty: 606
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: Turbacz zimą z nartami

Cz 10 sty, 2019

Byłem tam wielokrotni - z buta, na biegówkach i skiturach, ale nigdy ze zjazdowymi. Wydaje mi się, że zjazdówki będziesz musiał wnieść, a zjechać - żeby to sprawiało przyjemność - to może z Tobołowa, jak je tam z Turbacza zniesiesz.
Moim zdaniem na Gorce najbardziej przyjemne są biegówki (lub śladówki). Nawet na skiturach idąc grzbietem albo wszelkie drobne zjazdy robisz na fokach, albo męczysz się na drobnych podejściach bez nich. Można jeszcze co 10 min. zakładać i zdejmować foki...
Najczęściej robię jakąś pętlę z Koninek (szybki dojazd, i powrót do auta) - np. do góry przez Turbaczyk, Czoło, Turbacz i w dół przez Rozdziele, Suhorę i nartostradą z Tobołowa. Jak nie miałem auta to jechałem pociągiem do Rabki i przez Maciejową, Turbacz do Kowańca i na pociąg do N.Targu. Można z Rdzawki na Stare Wierchy i dalej - ale wtedy raczej powrót tą samą drogą.
Jeśli biegówki, to warto skorzystać z trasy biegowej w Dol. Lepietnicy z Obidowej - można i na sam Turbacz i np. wrócić przez Bukowinę i wiele, wiele innych możliwości...
Maniek

Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości