Połowa lipca, max tydzień (Grauspitz, Apenieny, inne...)

Jedziesz i masz wolne miejsca w samochodzie ? w Grupie raźniej? Trafiłeś wprost idealnie - tutaj zamieszczamy propozycje wyjazdów.

Moderator: Moderatorzy

Stelmach
 
Posty: 61
Dołączył(a): Pn 10 paź, 2016
Ulubione góry: Bałkany :)

Połowa lipca, max tydzień (Grauspitz, Apenieny, inne...)

Pn 02 lip, 2018

Hej, jako, że planowy urlop dopiero we wrześniu a nadarza się małe okienko w połowie lipca (z weekendem 14-15), postanowiłem się gdzieś jeszcze ruszyć :)
Max tydzień, max do 3k wysokości, najchętniej jakiś szort 4-5 dni - choć to zależy gdzie bo nie wszędzie warto (moim zdaniem) na tak krótko w sensie zbyt dużej spinki.
Robiłem wstępne rozeznanie komunikacyjno-trasowe na poniższe warianty, w razie gdyby ktoś był zainteresowany napiszę więcej.
Rozważałem w kolejności mniej ważnej:
- Grauspitz, Lichtenstein - nawet pt-pon da radę, od strony Malbun przez Pfälzerhütte, powrót chyba tą samą drogą albo jakoś w pobliżu, tu idealny mógłby się okazać samochód (acz ja jestem bez prawka... ups) - dojazdy lokalnymi z Memmingen (tu planowałem przylot - loty z Katowic za ca 100-150 pln) to jakieś 300 na osobę, a autko można nająć za 350 na 3 dni...
- ewentualnie jakieś ferraty (niezbyt trudne, tak maks do C bo ja raczkujący w tym temacie) albo insze szczyty w Niemczech, okolice Oberstdorf, etc.? Minus taki, że noclegi tam drogie, można pomyśleć o schroniskach bardziej lub kampingach, wtedy dojdzie targanie namiotu...
- z innych kierunków Apeniny - tu lot trochę droższy do Rzymu, a dalej transport do Gran Sasso i chwilka w górach - byłem tam na majówkę ale pogoda była fatalna i sporo zalegającego śniegu więc nie dało się poszwędać za bardzo wyżej. Tu dostępne trasy normalne jak i kilka (dosłownie) ferrat (max. B/C na Corno Piccolo)...

z opcji bardziej na tydzień + polowanie na czartery żeby było taniej, choć jak znajdą się chętni na regularny lot to też do rozważenia...
- do Podgoricy - wyjście w Przeklęte z Zła Kolatą, z zahaczeniem bardzo chętnie o mniej znane Komovi (po drodze da się :)) i jak się uda Maja Jezerce (Albania).
- do Burgas - pociąg do w góry i wyjście gdzieś w Riłę z zaliczeniem Musały.

Mimo iż padło tu kilka szczytów KE sam ich specjalnie nie "kolekcjonuję" ale są dla mnie ostanio czasem motywacją żeby gdzieś w nowe miejsce się udać po prostu :) INNE OPCJE mile widziane :)

Krótko o sobie, M 42, wawa, kondycja z grubsza jest acz i jakieś kontuzje niestety więc raczej na szaleństwa się nie nastawiam :)
Miłego, Mariusz

Powrót do Propozycje wypraw i wyjazdów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości