GSB Zimą

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
Jarek_K
 
Posty: 46
Dołączył(a): Wt 13 maja, 2008
Lokalizacja: Polska
Ulubione góry: Tatry, Dolomity, Alpy, Beskidy

Re: GSB Zimą

Pt 09 gru, 2016

Witam,

Przeszedłem GSB zimą (przełom styczeń-luty) następnego roku, po tym, jak tą trasę pokonał Zbyszek Donarski.
Przejście było często w warunkach mało śnieżnych, przy temp. w okolicach od -4 do +5 i przy częstych deszczach. Zajęło mi to 23 dni. Przy czym, aby taki czas uzyskać, wędrowałem niejednokrotnie przez ok. 12 godz., w tym sporo po ciemku i wymagało to bardzo dużo wysiłku (mocno schudłem, choć dużo jadłem). W drugiej połowie wyjazdu, choć kondycja z każdym dniem poprawiała się, to zmęczenie ogólne organizmu sprawiało, że bardzo ciężko było zmuszać się do długiej wędrówki w ciągu dnia. Niewątpliwie pogoda miała na to wpływ - miałem tylko kilka dni słonecznych, często deszcz i mgłę oraz mokry śnieg. Bez rakiet, moje przejście GSB, w czasie krótszym niż 23 dni uważam za nierealne. Dodam, że wędrowałem codziennie - nie miałem dni odpoczynkowych.
Polecam zamiast powerbanków - ładowarkę do komórki.
Choć szedłem bez GPS, bo wędrówka z mapą po nieznanym terenie w warunkach zimowych i po ciemku nie sprawia mi problemu, to uważam, że warto mieć to urządzenie ze sobą (oczywiście umiejąc je sprawnie obsługiwać). Zamiast map miałem ksero odpowiednich kawałków map (przycięte do minimum), więc waga tego była znikoma. Dziś poszedłbym na ten szlak wyłącznie z dobrym GPS z porządnymi mapami - komfort nieporównywalny i ogromne ułatwienie, bo nie sposób zbłądzić przy minimum rozsądku.
Jeśli chodzi o kierunek marszu, to ze wschodu na zachód jest rozsądne, bo i tak często idzie się przez las, wiatr nie zawsze wieje i nie zawsze z zachodu. Aspekt psychiczny, że przed nami będzie łatwiej jest mocno motywujący. Moje przejście było w odwrotnym kierunku, ale dla mnie motywujące było to, że przede mną najpiękniejsze i najbardziej dzikie obszary ;)
I na koniec - do plecaka zabierać absolutne minimum, nawet kosztem komfortu, bo inaczej ciężar plecaka dobije i te mało przydatne, a fajne przedmioty, "bez których nie da się żyć" będą na nic, jeśli nie dotrze się do celu.
Naprawdę można zacisnąć zęby i nieść ciężki plecak przez tydzień, albo 10 dni, ale po tym czasie już nie chce się nawet zaciskać zębów, a co dopiero iść dalej z ciężkim tobołem...
Powodzenia

Jarek Kardasz
--------------------------------------------------------
DOLOMITY - via ferraty - informacje praktyczne
--> http://jarekkardasz.republika.pl/dolomity/

Blondynkaa93
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr 30 lis, 2016
Ulubione góry: Bieszczady

Re: GSB Zimą

Cz 16 lut, 2017

W poniedziałek będę już na szlaku. Zmiana kierunku jednak, czyli start w Ustroniu koniec w Ustrzykach Górnych. Trzymajcie kciuki ! :)Po udanym powrocie wrzucę zdjęcia i relację dla zainteresowanych :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Pozdrawiam

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2742
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: GSB Zimą

Cz 16 lut, 2017

Będziemy kibicować. :)
Życzę dobrej pogody (tej atmosferycznej i tej wewnętrznej przede wszystkim), małej ilości błota (z tym będzie chyba trudno), wyraźnych znaków i wygodnych łóżek. :wink:
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Blondynkaa93
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr 30 lis, 2016
Ulubione góry: Bieszczady

Re: GSB Zimą

N 19 lut, 2017

Tak wyglada ostatecznie zawartość plecaka:)

Sprzęt:

● Plecak 40 L
● Folia NRC
● Kijki trekkingowe
● 1 para wysokich butów
● Bielizna
● Termo (dół i góra) x2
● Koszulki x 1
● Przybory toaletowe (mały płyn
3w1, szczoteczka,pasta)
● Chusteczki
● Apteczka (w tym leki
przeciwbólowe, plastry, maść
rozgrzewająca)
● Mapy
● Telefon X1
● PowerBank X1
● Kompas/Busola
● Spodnie x2
● Bluza Merino
● Skarpety Merino x3
● Termo (góra i dół)
● Puchowa ocieplina
● Kurtka techniczna
● Buff x2
● Czapka x2
● Rękawiczki x2
● Palnik+kartusz
● Pomadka ochronna
● Krem tłusty
● Czołówka x2 (plus baterie)
● Zapałki/zapalniczka
● Ręcznik Mikrofibra X1
● Gaz
● Śpiwór
● Nóż
● Gwizdek
● Stuptuty
● Krzesiwo
● Taśma klejąca
● Prowiant (liofilizaty/chałwa itd)
● Izotonik w proszku
● Impregnat do butów
● Dokumenty/Pieniądze
● Okulary
● Ogrzewacze
● Ładowarki
● Stabilizatory

Razem z wodą wyszło 9 kg. Zrezygnowałam z raków i rakiet śnieżnych. Mam nadzieję, że nie nie bedą potrzebne.
Na zdjęciu brakuje wody, plecaka oraz rzeczy, które będę miała na sobie. Może komuś się kiedyś przyda :)

Obrazek

tomix
 
Posty: 60
Dołączył(a): Pn 02 mar, 2015
Ulubione góry: .hmm każde

Re: GSB Zimą

N 19 lut, 2017

Lekkie kapcie bym dodał.
Mapy moze tylko w smartfonie (np. Compass + trekbuddy)
Nie bierzesz kochera?

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2742
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: GSB Zimą

Pn 20 lut, 2017

9 kg to świetny wynik. Busola na 99% Ci się nie przyda.
Kiedyś nosiłem i było j.w.
Dwie czapki i dwa buffy to chyba zbytek przezorności.

Zabrałbym natomiast ze 3 m cienkiego, ale mocnego sznurka/linki i nawinięty na cokolwiek (choćby długopis) 1,5-2 metrowy kawałek tzw "duct tape" czyli srebrnej, zbrojonej włóknem taśmy samoprzylepnej. Ma milion zastosowań. Podobnie jak sznurek.
I jeszcze jakiś zestaw "mały krawiec".

EDIT:
Dobra cofam taśmę, bo doczytałem że bierzesz.
:)

EDIT2:
Jeszcze szczoteczka do paznokci może się przydać. Bynajmniej nie do nominalnego zastosowania, ale to czyszczenia butów z zaschniętego i nie tylko zaschniętego błota.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Sirrca
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pt 10 sie, 2018
Ulubione góry: Beskidy

Re: GSB Zimą

Pt 10 sie, 2018

Witam.
Szukałam właśnie relacji z przejścia zimowego GSB, Zbyszka Donarskiego "Ircia_Santor", aby komuś dać link i tak trafiłam na to forum :)
Cała relacja z forum Napieraj.pl jest na moim komputerze. Dzień po dniu, noc po nocy spisywałam Zbyszka sms-y i ubierałam je w barwną opowieść. Pozdrawiam i dziękuję Lucass za wspomnienie o tym wątku, dziesiątki, napisanych przez kilka tygodni postów, ogromna ilość wejść na wątek... gdy byłam tam ostatni raz, liczba odsłon oscylowała w granicach 80.000. Dla mnie pisanie tej relacji było prawdziwą przyjemnością, a dla czytelników fajnym dodatkiem do porannej kawy :) Pozdrawiam wszystkich.
Ania

Poprzednia strona
Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości