Strona 2 z 3

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: So 18 lut, 2006
przez Szłapton
Anonymous napisał(a):(np. skręcanie przy pomocy "zamiatania" tylną nogą - podstawowy i bardzo częsty błąd deskarzy-uniemożliwiający poprawne krawędziowanie).


Tylko tak udało mi się zapanować nad deską przy niewielkich prędkościach. A szybciej się bałem bo nie umiem. Rozumiem, że szusowanie na desce jest poprawną techniką, ale wymaga nieco obycia.

Dla mnie, narciarza konserwatysty poruszającego się nadal na archaicznie długich i nie wciętych w talii nartach, przygoda z dechą skończyła się na pierwszej próbie. Udawało mi się zjechać bez wywrotki, ale tylko i wyłącznie zamiatając tylną nogą. Niemniej najmniej podobao mi się głupie uczucie skrępowania nóg. Odstęp między nimi się nie zmienia, co dla mnie jest bardzo niewygodne zarówno anatomicznie, jak i psychicznie.

Nie potępiam "snołbordu" ale to nie dla mnie. Zostaję przy dwóch dechach. Ugh!!

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: So 18 lut, 2006
przez Gość
to najłatwiejsza do opanowania technika i dla tego tak właśnie jeździ jakieś 95% snowboarderów. Ale nie jest to technika poprawna, ciężar ciała powinien spoczywać na nodze przedniej a impulsem skrętnym winno być np. wychylenie ciała.
Inaczej jest w puchu, gipsie itp. ale to w ogóle inna (jakże fantastyczna) bajka.

Jeśli chodzi o uczenie na dece to mam teorię że pierwszego dnia w ogóle nie powinno sie zjeżdżać z góry a jedynie bawić się deską wyczuwając ją (wychylenia, podskoki, jazda hulajnogą, upadanie etc.), a następnego dnia iść na jakiś płaski stoczek - i dopiero próbować jeździć. W ten sposób każdą przeciętnie sprawną osobę podejmuję się nauczyć jeździć w jeden weekend. Widzę czasem, np. na Mosornym, ludzi bezradnie zsuwających się z tej, jednak dość stromej, górki - tak można "jeździć" nawet rok i się nie nauczyć.

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: So 25 lut, 2006
przez Szłapton
Zawsze są zdolni i zdolniejsi. Mój kumpel o imieniu Piotrek zaczął przygodę z nartami w zeszłym sezonie i w wieku 27 lat. Dodatkowo jest przymusowym Warszawiakiem i w góry nie ma tak blisko jak ja. Ja na deskach pomykam od 18 lat. Jestem samoukiem, ale jeździć potrafię :) . Na ostatnim wspólnym wyjeździe jeździliśmy się na Żarze, gdzie monotonny jak dla mnie i raczej płaski stok wymusza na mnie jazdę prawie na krechę, bo do skręcania na dwumetrowych nartach potrzebuję trochę prędkości. Piotrek startując razem ze mną dojeżdżał na dół maksymalnie 10-15 sekund po mnie... Stok ma 1600m długości, więc dla mnie ten gość to nasz polski Zurbrigen (nie pasjonuję się narciarstwem alpejskim i to nazwisko jakoś tak zapamiętałem). Oczywiście można się przyczepić do jego techniki (do mojej zresztą też), ale zasuwa rewelacyjnie. Może to zasługa jego dziewczyny, która jeździ od dziecka? Ale na pewno ma chłop talent.

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Pn 13 mar, 2006
przez Gość
co jest szybsze? snowboard czy narty?

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Pn 13 mar, 2006
przez Żaku
Niestety narty :)

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: So 14 paź, 2006
przez Wojtek25
Oczywiscie zalezy od wysokosci szczytu modelu nart,deski. Ale myślę że szybsze sa narty

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Pn 26 lip, 2010
przez oddy
Ja całe życie jeżdżę na nartach. Kiedyś postanowiłem spróbować snowboardu i przez jeden sezon nauczyłem się i na nim jeździłem. Moim zdaniem jest się o wiele łatwiej nauczyć na snowboardzie. Weekend i już można sobie ładnie zjeżdżać. Na pewno można się też przy okazji nieźle poobijać ;)

Rozumiem tych, którzy wolą snowboard, bo na pewno daje mnóstwo frajdy. Ale ja wróciłem jednak do nart i przy nich zostaje :)

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Pt 08 lis, 2013
przez j_sanders
Portal narciarskiswiat.pl to dno - nic wartościowego tam nie ma. Nie wiem na co tam zaglądasz, bo artykułów jest kilka, zresztą tandetnych.

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Pt 08 lis, 2013
przez bobik314
Bo chce zareklamować, jak nie bieliznę termoaktywną, to portal narciarski ;)

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Cz 14 lis, 2013
przez Saly
Długo stałam przed dylematem podanym w tytule :) I zdecydowałam się na narty. Nie bez znaczenia była cena sprzętu, bo niedrogie a dobre narty udało mi się w promocji dorwać w snowshopie. Choć o kolana i kontuzje cały czas się boję :)

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Cz 16 paź, 2014
przez WyznaczTrase
Ja zdecydowanie wolę narty, jakoś tak bezpieczniej i pewniej się czuję. Raz próbowałam snowbordu i raczej nie zdecyduje się ponownie. Jakoś tego nie wyczułam, chociaż moi znajomi bardzo mnie zachęcają i polecają. Narty to jednak narty :)

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Śr 03 gru, 2014
przez Didi
Ja tam wole narty :P Wybieram się na nie we ferie aż do Austrii z turystyką studencką. Pierwszy raz zwiedzę zagraniczne góry. Słyszałam, że góry austriackie sa bardzo fajne na narty. Był ktos już z was w Austrii?

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Cz 15 paź, 2015
przez ploter
jednak narty zdecydowanie, deska nie dla mnie próbowałem kilka razy bez przekonania. U nas tylko syn polubił deskę

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Pt 16 paź, 2015
przez izydor
Deska daje wiecej mozliwosci. Co wiecej, upadki na desce czesciej sie zdazaja w szczegolnosci na poczatku, ale na nartach, np w przypadku wypiecia jednej narty, sa zdecydowanie bardziej niebezpieczne niz na desce.

Re: Snowboard czy narty?

Napisane: Cz 31 sie, 2017
przez Daphne
Ja na nartach jeżdżę 25 lat, na desce z kolei 13. Ale bardziej wolę snowboard. Choć faktycznie łatwiej na niej o urazy. Wiem coś o tym bo kiedyś sobie prawie kark uszkodziłam, jak mnie wyrzuciło na niewidocznej muldzie xP Na szczęście koniec końców nic poważnego się nie stało. Co to wspominanego tu - na czym łatwiej się nauczyć - nie ma odpowiedzi. Każdy ma własne predyspozycje ;P tak samo jak każdemu podoba się co innego.

Jeśli chodzi o uczenie na dece to mam teorię że pierwszego dnia w ogóle nie powinno sie zjeżdżać z góry a jedynie bawić się deską wyczuwając ją (wychylenia, podskoki, jazda hulajnogą, upadanie etc.), a następnego dnia iść na jakiś płaski stoczek - i dopiero próbować jeździć. W ten sposób każdą przeciętnie sprawną osobę podejmuję się nauczyć jeździć w jeden weekend. Widzę czasem, np. na Mosornym, ludzi bezradnie zsuwających się z tej, jednak dość stromej, górki - tak można "jeździć" nawet rok i się nie nauczyć.

Święta racja! Uznaję dokładnie taką samą zasadę. I o zgrozo, niektórzy twierdzą, że bez problemu nauczą się od razu jeździć na snowboardzie bo na deskorolce umieją. :shock: . Ja wiem, że to deska i to deska no ale... wystarczy chwilę się nad tym zastanowić.
I wkurza mnie nakaz wjazdu na wyciągu krzesełkowym z wypiętą jedną noga. jak chce iść do knajpki to muszę się wypinać i marnować czas. Jak chcę zjechać to muszę wpinać za każdym razem... Tu jednak narty mają przewagę. Jeden klik i po problemie.