Strona 3 z 4

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Wt 16 paź, 2007
przez Marek
Jedziemy do Skoczowa.
Ekipa z Gliwic będzie musiała również dojechać kawałek do pociągu. Połączenie jest fatalne i prościej jest jechać do Tychów niż kiblować na przesiadce w Katowicach.
Spodnie z gumą to chyba tylko na zjazd są dobre. Na podjazdach pot wylewa się nogawkami. A będzie parę siekanych podjazdów.
Przy okazji: Ponownie zapraszam wszystkich, którzy chcieliby się jeszcze przewietrzyć na rowerze, zanim zima na dobre wkroczy w góry.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Wt 16 paź, 2007
przez kaawa
Ok. No właśnie, może jeszcze ktoś z nami wyjedzie?? ;-)
Marku, będzie kilka siekanych podjazdów, tzn? mam nadzieje że nie będzie aż tak ciężko, długo nie jeździłem po górach, kondycja nie tam co w wakacje :P

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Wt 16 paź, 2007
przez Marek
Kaawa, nie jedziemy na zawody ani harpagański przelot. Rowerzysta tym się również różni od bikera, że nie robi mu obciachu zejście z roweru i prowadzenie go na podejściu. Tylko espedziaków wtedy trochę szkoda.
Zawaliłem przez zlot organizację tej wycieczki i nie dotarłem do potencjalnych chętnych drogą plakatowo - gazetkowo - szkolnostronowointernetową. Tylko przez pogaduszki na lekcjach. Deklaruje zatem udział zaledwie kilku zawodników z pierwszych klas. Niektórzy nigdy nie jeździli w górach. Nie będziemy się więc forsować ani nadmiernie brykać. To ma być turystyczna wycieczka rowerowa na poziomie możliwości najsłabszego uczestnika.
Rzuć okiem na zielono - niebiesko - czerwono - żółty zlepek szlaków, łączący Skoczów z Bielskiem. Widać gdzie się będziemy szczególnie męczyć.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: N 21 paź, 2007
przez Marek
To jakaś fatalna seria. Niby trwa jeszcze Złota Polska Jesień, ale zima znów pomieszała mi szyki. W efekcie matczyne niepokoje przetrzebiły szeregi uczestników. Na szczęście ostał się jeden i wycieczkę można nazwać szkolną :wink: .
Jednak, choć quady przetarły szlak, znaczną część drogi trzeba było prowadzić rowery. Mimo to wypad był udany, a zjazd do Bielska Białej zrekompensował wysiłek podejścia. Zresztą... rzućcie okiem tutaj.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: N 21 paź, 2007
przez dynercia
No niezły hardcor - nie pokazuj tych zdjęć rodzicom Tomka, bo więcej nigdzie z Tobą go nie puszczą :mrgreen:

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: N 21 paź, 2007
przez Marek
Bez obaw. W ogólniaku to nasze drugie z Tomkiem spotkanie. Ten zawodnik jeździł ze mną także w podstawówce i już wtedy wracał mocno sfatygowany. Jego rodzice zdążyli się przyzwyczaić :grin:. Hardcore to gleba ze skrzywieniem tarczy w hamulcu (jak on to zrobił?) Ale tego nie ma na zdjęciach.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: N 21 paź, 2007
przez kaawa
masakra, a ja myślałem że to w u mnie było dużo śniegu :shock:
PS
Marek, przystąpiłem wczoraj do budowy opony, na podobne warunki ;-)

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: N 09 gru, 2007
przez Żaku
Hmm, muszę i ja się kiedyś wybrać z wami na rower, Marku daj znać jak coś będziesz organizował.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: N 09 gru, 2007
przez kaawa
Ja teraz mam taką ochotę na jakieś błotne śmiganie w Beskidach.. że... :) tylko teraz zbyt czasu nie ma...:( może po nowym roku ?

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Cz 29 maja, 2008
przez Marek
Od początku lutego cisza w tym dziale... czyżby rowery się przeżyły :wink: ?
Jadę w ten weekend w rejon Jałowca. Z Gliwic na slickach w sobotę i na terenówkach po górach w niedzielę. Jakby komu przyszła ochota dołączyć, zapraszam. Tym bardziej, że w chatce w Lachowicach będą grać Olek Grotowski i Małgosia Zwierzchowska.
Jest powód. Harnasiowi decydenci nie zadbali wprawdzie o informację w portalu, ale chatka obchodzi właśnie setne urodziny.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Pt 30 maja, 2008
przez kaawa
Ja teraz w Beskidzie Małym jestem 4-5 razy w tygodniu ;-)
niestety 4 razy szosa (Żar, Hrobacza-nie do końca, Targanicka, Kocierska) i tylko raz w tygodniu mtb:) wczoraj zaliczyłem przejazd z Żaru do Kocierskiej i w dół do Andrychowa i do domku:) wszystko po południu.
w ten weekend mam wyścig gdzieś na Jurze chyba, ale w przyszły weekend z chęcią bym wyskoczył turystycznie gdzieś w Beskid Mały/Śląski/Żywiecki.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Pn 02 cze, 2008
przez Marek
"Osiołkowi w żłoby dano...". W miniony weekend miał być trudny wybór między imprezą, co raz na sto lat się zdarza i imprezą, co cieszy nową zabawką. A tu wyskoczyła trzecia opcja i okazało się, że stara zabawka cieszy jeszcze bardziej. Bo wybrałem się (po raz pierwszy od dawna) w góry na rower bez balastu bagażu. I znów odkryłem starą prawdę, że obciążanie MTB sakwami, to jak montowanie haka do Porsche :wink: .
Niestety, zdjęcia nie pokażą frajdy ze zmagania z terenem na lekkim i dynamicznym rowerze.
Kaawa, w najbliższy weekend mam robotę (choć to też będzie zabawa :grin: ). Ale może interesowałby Cię wakacyjny przelot na lekko przez Sudety, od Łużyc do Bramy Morawskiej? Oczywiście propozycja jest adresowana do wszystkich forumowiczów.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Pn 02 cze, 2008
przez kaawa
hmm.... brzmi kusząco:) mama wstępnie powiedziała TAK, jeżeli koszty wyprawy nie przekroczą 200zł ;-) i nie jesteś pedofilem, mordercą, bądź handlarzem narkotyków;P (oczywiście mówiła to z uśmiechem na twarzy:) ) tylko musisz mi wcześniej podać konkretną datę, bo niby na wczasy sie nie wybieram, ale wyścigi niemal w każdy weekend a jeszcze trzeba po górach pochodzić ( w te wakacje penetracja słowackiej strony Tatr).

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Pn 02 cze, 2008
przez Marek
Hmmm... na ofiarę pedofila jesteś już chyba ciutkę za duży? Wprawdzie regularnie narażam uczniów na umieranie z nudów, ale dotąd mi się nie udało osiągnąć takiego skutku, więc na razie nie jestem mordercą. Ale wszystko przede mną. A narkotyki... co to takiego? :grin:
Ponieważ chodzi o rower i Sudety, założę w tej sprawie nowy wątek.

Re: Na MTB w Beskidy

Napisane: Śr 09 wrz, 2009
przez Żaku
Czas troszkę odświeżyć temat.

W najbliższy weekend wybieram się ze znajomym na MTB w B. Żywiecki.
Trasa niezbyt oryginalna - pociągiem do Zwardonia -->W.Racza --> W. Rycerzowa --> Muńcuł --> Szczytkówka nocleg --> powrót do Żywca dalej pociągiem.

Pogoda ma być 'różna', ale już zdążyłem się przyzwyczaić do tego, że podczas całotygodniowego siedzenia w biurze przez okno spoglądam na rewelacyjną pogodę, a w weekend jak już mogę się gdzieś wyrwać zaczyna lać. Jakby jednak kogoś perspektywa błota i deszczu nie odstraszała to zapraszam. Wyjazd w sobotę z dworca PKP w Katowicach o godz. 6:21. Można się dosiąść w drodze :)