Strona 1 z 2

Orla Perć

Napisane: So 11 sie, 2018
przez Pełta
Witam...planuję przejść OP,mam zarezerwowany nocleg Pod Wielką Krokwią w dn. 3-6 września,wyjazd z Wa-wy północnej.Dwa miejsca w aucie,jak i miejsca w w/w pensjonacie.Na Zawrat od strony Murowańca...przejście szlaku chcę podzielić...wyjazd,tj.godziny można ustalić,co do paliwa i noclegu,to jakieś niewielkie pieniążki,ile kto może.W tym roku przeszedłem łatwą via ferratę Costa Giumenta (A) w okolicy Lecco we Włoszech.
Na OP zabieram uprząż,lonżę i kask...
Mariusz
lehita68@gmail.com

Re: Orla Perć

Napisane: Wt 14 sie, 2018
przez Pełta
Witam,
...plan się krystalizuje,doszła mapa Orlej wyd.WiT,którą szczerze polecam,dość dobrze i szczegółowo opisany szlak OP oraz odcinki czasowe...
Szlak planuje podzielić na dwa dni.
Wyjazd 3 września rano z Wa-wy,aby po południu być na kwaterze,rano 4 wyjście z Kuźnic na Murowaniec,CSG,Zawrat...
Planuję zejście na Zadnim Granacie,dojście na Zmarzły Staw,CSG...do Murowańca.
Dnia następnego 5.09 z Kuźnic podobnie wejście jak schodziłem do Zadniego Granatu i kontynuować do Krzyżnego,aby na koniec zejść żółtym szlakiem do CSG i Murowańca.
Rano 6.09 powrót do Wa-wy.
Spokojnie,bez pospiechu,w końcu mam urlop :D ...nie wszystkim pasuje,a bo to w tygodniu,a to za długo,a to do paliwa i noclegu trzeba się dolorzyć :shock: ,no cóż...mogę zabrać 2 osoby i każdy niech dysponuje swoim czasem i idzie gdzie mu się podoba...co nie znaczy że można wspólnie dojechać i mieć wspólne zakwaterowanie.
To tyle,gdyby ktoś jednak...to zapraszam do kontaktu.

Re: Orla Perć

Napisane: Wt 14 sie, 2018
przez Czarek.
Witam.

Żeby nie zakładać nowego, takiego samego tematu, to napiszę tutaj.

Też chce przejść całą Orlą perć, o ile pogoda pozwoli.
Będę jechał z Gdańska samochodem, więc mogę zabrać kogoś po drodze lub jeśli ktoś ma podobne plany, to możemy przejść razem cały szlak.
Moim miejscem docelowym będzie Małe ciche albo schronisko pięciu stawów, o ile się uda i stąd też najlepiej było by ruszyć, bo najbliżej.
Będę ruszał z Gdańska w czwartek 23 sierpnia z samego rana i zostane do niedzieli.
Chce przejść całą Orlą perć jednego dnia, w piątek. Jakby nie było pogody, to zapasowym dniem jest sobota.

Jakby ktoś coś, to pisać tutaj albo prywatna wiadomość.

Pozdrawiam.

Re: Orla Perć

Napisane: Wt 14 sie, 2018
przez Pełta
No sprytny kolego Czarek jesteś :lol:...ok. chciałbym tylko dodać,co zamiaruję ze sobą zabrać do plecaka,jeśli biorę coś zbędnego to proszę mnie poprawcie :oops: ...
-na sobie coś termoaktywnego
-termos 1L z herbatą + butelka wody,pojemność według uznania...
-sucha kiełbasa + czekolady
-Kurtka przeciwdeszczowa +plus ponczo(mała kostka)
-Mapa szlaku
-uprząż,lonża i kask(jest to zalecane,nie bez kozery ponad 100 wypadków śmiertelnych,myślę że zasłabnięcia = odpadnięcia,więc na pewno wspomniany zestaw zwiększa bezpieczeństwo...),kask już bezwarunkowo.
-Kijki,wbrew pozorom na OP zbędne,ale dojście i zejścia jak najbardziej,skoro teleskopowe,a plecak ma możliwość ich przypięcia,to jak najbardziej zabieramy.
-apteczka,mój zestaw dość lekki(mat.opat.bandaże elastyczne,tab.przeciwbólowe,coś do odkażania,ja mam płyn Lugola,nadaje się do odkażania wody...)
-rękawiczki bezpalcowe,ja mam z grubej skóry,myślę że najlepsze,sprawdzone gdy zawisłem na łańcuchu z 10kg plecakiem w czerwcu...
-okulary przeciwsłoneczne
jak coś jeszcze,proszę pisać...

Re: Orla Perć

Napisane: Cz 16 sie, 2018
przez Pełta
Witam,
temat wyjazdu zamykam,mam komplet osób.
Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych eskapad.

Re: Orla Perć

Napisane: Pt 17 sie, 2018
przez Czarek.
Jeśli ktoś by chciał, to nadal mogę kogoś podrzucić do Zakopanego lub wspólne przejście Orlej Perci.

Pozdrawiam.

Re: Orla Perć

Napisane: Śr 29 sie, 2018
przez bartasPL
Hejka

I jak tam udało sie przejść całą orlą jednego dnia?

Pozdrawiam

Re: Orla Perć

Napisane: Śr 29 sie, 2018
przez Czarek.
Witam.

W poniedziałek przeszedłem całą Orlą perć w 7 godzin.
O 5:50 byłem na parkingu w Palenicy Białczańskiej, o 9:40 na Przełęczy Zawrat, 20 minut odpoczynku, trochę zjeść, napić się i o 10-tej w drogę. Co jakiś czas chwilę przerwy, żeby coś zjeść, napić się i przed 17-tą na Przełęczy Krzyżne. Na Palenicy Białczańskiej było około 20:30, ale miałem czołówkę, także problemu z ciemnością nie było.

Odcinek Przełęcz Zawrat - Kozi wierch, jest chyba nieco trudniejszym odcinkiem, jak pozostała część szlaku.

Warunki były idealne. Było można iść na koszulce. Zero deszczu, słońce nie grzało, a wiatr dał o sobie znać przed Przełęczą Krzyżne.

Oczywiście miałem kask, uprząż, lonże na via ferraty.

Pozdrawiam.

Re: Orla Perć

Napisane: Cz 30 sie, 2018
przez Janek
Czarek. napisał(a):Witam.

W poniedziałek przeszedłem całą Orlą perć w 7 godzin.


brawo Czarek - gratulacje

Re: Orla Perć

Napisane: Wt 23 paź, 2018
przez Marcinek
Czarek. napisał(a):Witam.

W poniedziałek przeszedłem całą Orlą perć w 7 godzin.
O 5:50 byłem na parkingu w Palenicy Białczańskiej, o 9:40 na Przełęczy Zawrat, 20 minut odpoczynku, trochę zjeść, napić się i o 10-tej w drogę. Co jakiś czas chwilę przerwy, żeby coś zjeść, napić się i przed 17-tą na Przełęczy Krzyżne. Na Palenicy Białczańskiej było około 20:30, ale miałem czołówkę, także problemu z ciemnością nie było.

Odcinek Przełęcz Zawrat - Kozi wierch, jest chyba nieco trudniejszym odcinkiem, jak pozostała część szlaku.

Warunki były idealne. Było można iść na koszulce. Zero deszczu, słońce nie grzało, a wiatr dał o sobie znać przed Przełęczą Krzyżne.

Oczywiście miałem kask, uprząż, lonże na via ferraty.

Pozdrawiam.


Planuje coś takiego w przyszłym roku, niech tylko śniegi stopnieją 8)

Re: Orla Perć

Napisane: Śr 06 lut, 2019
przez birkut
Witam.

Co prawda już parę lat mineło jak przeszedłem całą OrląPerć, ale nie pamiętam żeby tam były jakie ferraty?
Coś się zmieniło, że ta uprząż??

Re: Orla Perć

Napisane: Cz 07 lut, 2019
przez Maniek
Zmieniło się tyle, że sprzęt typu uprząż+lonża jest bardziej dostępny, w zamian (ale nie tylko dlatego) jest większy tłok na szlaku.

Re: Orla Perć

Napisane: So 16 lut, 2019
przez Pełta
Tak, zmieniło się zmieniło...świadomość... ludzi rośnie i to cieszy!...bardziej świadomy człowiek zagrożeń.Lecz bardzo mnie martwi dlaczego na OP tak mało zabezpieczeń... pozostaje nic innego jak zasada ,,twarzą do ściany,,...jak widać nie wszystkim się udało i nie bez kozery od powstania szlaku zginęło chyba coś ok.120 osób.

Re: Orla Perć

Napisane: Pt 05 lip, 2019
przez conyo
Orla Perć nie jest jakimś trudnym szlakiem, jednakże trzeba uważać żeby się nie poślizgnąć, nie potknąć. Trasa ta to nie via ferrata tylko zwykłe ułatwienia w postaci kilku poręczy, drabinek i wielu łańcuchów. W sumie bardzo dobrze, jest to na pewno na plus. Idą ludzie nie tyle co niedoświadczeni co mający lęk wysokości, wystarczy odrobina paniki i ot o wypadek nie trudno. Teraz kwestia techniczna - do trasy zupełnie jest niepotrzebna lonża i uprząż, nie czytać jak ktoś napisał bzdury, że to poprawi bezpieczeństwo. Na łańcuchach takie stosowanie jest bardziej niebezpieczne i tamujące ruch. Jedyną ważną rzeczą jest KASK. To jak najbardziej oraz rękawiczki żeby nie poranić rąk... Trasa w zasięgu każdego, przy braku lęku przed ekspozycjami oraz troszkę kondycji. Gdy jest jeszcze śnieg, przede wszystkim uważać na "jęzory śnieżne" zwłaszcza gdy śnieg jest mokry a pod spodem lód, wtedy może skończyć się to tragicznie. No i późne wychodzenie w góry, tego nie muszę chyba komentować, zwłaszcza jak we wrześniu o godz. 21 helikopter robił za taksówkę.... żenada ludzi...

Re: Orla Perć

Napisane: Pt 05 lip, 2019
przez nowakos
Z postem wyżej mogę sie zgodzić, z tym zastrzeżeniem, że nigdy nie rozumiałem (i nie rozumiem) dlaczego ludzie chodzą w rękawiczkach. W jakim sensie można sobie dłonie poranić? A jak ludzie się wspinają (a co jak co, tam kontakt dłoni ze ścianą jest permanentny), to też powinni chodzic w rękawiczkach?

Ps. A co do śmiertelnych wypadków na Orlej Perci i tej liczby 120, to w którymś ze źródeł (niestety nie przypomnę sobie gdzie), czytałem, że ta liczba zawiera w sobie wypadki również na szlakach dojściowych (więc w pewnym sensie jest trochę przekłamana), a po drugie zawiera w sobie istotną część wypadków stanowiących w rzeczywistości samobójstwa. Tak jak mówię, źródła tej informacji nie pamiętam, być może ktoś to potwierdzi (albo stanowczo zaprzeczy)