Wdżar - Lubań

Tatry, Pieniny, Beskid Śląski, Beskid Mały, Beskid Makowski, Beskid Żywiecki, Beskid Wyspowy, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski, Bieszczady i Góry Sanocko-Turczańskie

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
Sebastian Słota
 
Posty: 26
Dołączył(a): So 21 sty, 2017
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Pieniny, Mała Fatra

Wdżar - Lubań

Cz 30 lis, 2017

Lubań - szczyt położony w południowo-wschodniej części Gorców, o wysokości 1211 m n.p.m., zlokalizowany bezpośrednio nad Kluszkowcami. Pod szczytem Lubania znajduje się góra Wdźar, na której funkcjonuje centrum narciarskie Czorsztyn Ski.
Tę górę upatrzyłem sobie za cel kolejnej wędrówki, tym razem już w bardziej listopadowej odsłonie, gdy dzień jest już coraz krótszy, śnieg jest tylko pod wierzchołkiem, a widoki z góry są typowe dla mroźnej pory roku.
Jesienią i zimą nad Kotliną Nowotarską i doliną Dunajca często zalega mgła, która podczas dobrej pogody jest widoczna z wysokości otaczających szczytów w formie dywanu lub morza mgieł, podczas gdy wyżej widoczność jest bardzo dobra.
Poranne widoki przy zamgleniu mogą być bardzo interesujące pod warunkiem trafienia w odpowiednie warunki meteorologiczne. Bardzo często mgły te występują po wcześniejszym ciepłym i słonecznym dniu i bezchmurnej nocy, gdy dodatkowo nagrzany grunt oddaje ciepło do atmosfery powodując kondensację pary wodnej.
Zjawisko to trzeba łączyć z płynącą przez te tereny rzeką Dunajec i związaną z tym faktem dużą wilgotnością powietrza oraz zjawiskiem inwersji, typowym dla jesieni i zimy, tj. sytuacją, gdy w miarę wzrostu wysokości n.p.m. temperatura powietrza rośnie, zamiast spadać. Morze mgieł najbardziej imponująco wygląda o świcie i poranku, wraz z wzrostem temperatury mgły rzedną, choć często utrzymują się przez cały krótki zimowy dzień.
Zjawisko mgieł w Kotlinie Nowotarskiej jest mi dość dobrze znane, bardzo często jadąc zimą z Krakowa na południe na wycieczkę lub na narty obserwowałem bardzo dobrze widoczne Tatry z rejonów Rdzawki i Klikuszowej, a potem zjeżdżając do Nowego Targu zanurzałem się w bardzo gęstej mgle.
Postanowiłem zapolować na takie widoczki w połowie listopada. Warunki meteorologiczne były sprzyjające, zgodnie z prognozą pogody miały nastąpić po sobie dwa słonecznie dni, więc zgodnie z tym, co pisałem powyżej, zaplanowałem wyjazd na drugi dzień okna pogodowego. W planie było wyjście na Lubań poprzedzone wschodem słońca na Wdżarze. Ponieważ w połowie listopada wschód słońca jest przed siódmą rano, to aby na niego zdążyć, musiałem wyjechać z Krakowa o czwartej. Uprzedzając nieco fakty powiem, że opłacało się!

Jeśli miałbym podsumować tę wycieczkę, to przychodzi mi do głowy słowo „kalejdoskop". Warunki były zmienne, w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu - od mglistego i bajkowego świtu poprzez wspaniałe zimowe widoki z góry, do złoto-jesiennego popołudnia w miękkich i ciepłych barwach nisko położonego na niebie słońca. To była jedna z tych wycieczek, z których plon fotograficzny objaśnia dosłownie sens słowa „fotografia” – czyli malowanie światłem.
Bardzo lubię takie wycieczki „od wschodu do zachodu słońca", krótki listopadowy dzień sprzyja takim wyprawom, mogę dorzucić kolejną do kolekcji swoich
wrażeń.

http://sebastianslota.blogspot.com/2017/11/wdzar-i-luban.html

DSC_8091-Pano.jpg

DSC_8210.jpg

DSC_8490.jpg

DSC_8582.jpg


Sebastian Słota
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

Powrót do Karpaty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości