Pierwszy raz w góry zimą.

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

GrubyDzoló
 
Posty: 3
Dołączył(a): N 04 sie, 2019
Ulubione góry: Beskidy

Pierwszy raz w góry zimą.

So 09 lis, 2019

Cześć. Jako ,że na większości szczytów już jest śnieg, chciałbym zapytać jak wygląda takie chodzenie po górach w zimowych warunkach. Zajawkę na góry złapałem niedawno przez co w wielu miejscach nie byłem. Nie udało się też pojechać na planowane czerwone wierchy, póki było słonecznie. Nie chcę jednak czekać do lata, bo ciężko by było wytrzymać. Jak wygląda możliwość takiego chodzenia? Teraz gdy szczyty mogą być lekko opruszone, i w zimie gdy śniegu jest dużo. W planach jest Polica/ Babia góra. Bo w tatry na giewont czy czerwone wierchy chyba nie ma co się brać. (Po tatrach jeszcze nie chodziłem) Głównie chodzi mi czy np. raki są niezbędne, jeśli tak to czy można je założyć na zwykłe karrimory corrie wtx. Jeśli raki nie są potrzebne to co innego jest potrzebne zimą? Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa? Czy na takich mniejszych, mało stromych górach, możliwe są jakieś lawiny, czy inne pułapki :D. Aha no i jeszcze jedno. Czy trzeba mieć jakieś specjalne pozwolenia, aby chodzić zimą po górach?

Avatar użytkownika
Maniek
Moderator
 
Posty: 705
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: Pierwszy raz w góry zimą.

N 10 lis, 2019

Zacznę od końca - zezwolenia nie potrzebujesz jeśli tylko nie wchodzisz tam, gdzie nie wolno. Natomiast potrzebujesz przede wszystkim dużo zdrowego rozsądku. Dobra kondycja tez jest wskazana, bo brnąc w śniegu czas przejścia wzrasta nieraz kilkakrotnie. Do tego zimą dzień jest krotki, wiec często wychodzi, że trzeba iść już po ciemku.
Jeśli ograniczasz sie do mniejszych gór (Beskidy) to w zasadzie raki nie są potrzebne. Przydatne są małe raczki - zwłaszcza na oblodzone wiejskie drogi. Przy sporej ilości śniegu znacznie ułatwiają wędrówkę rakiety lub narty. Jak dla mnie dobra robotę robią kijki.
Gdybys sie miał wypuścić w Tatry to zdecydowanie z rakami, czekanem i najlepiej z kimś kto ma jakieś doświadczenie. Babia Góra może być spacerkiem, ale może tez być śmiertelną pułapką. Tych mniejszych górek tez nie należy bagatelizować i dlatego zacząłem od zdrowego rozsądku. Bądź zawsze gotowy po prostu wrócić po własnych śladach - to żaden wstyd.
Powodzenia.
Maniek

Avatar użytkownika
k2t4s
 
Posty: 19
Dołączył(a): Pn 05 mar, 2018
Lokalizacja: Śląsk
Ulubione góry: Wszystkie :):)

Re: Pierwszy raz w góry zimą.

Wt 12 lis, 2019

Dodałbym jeszcze do słów mojego przedmówcy - przede wszystkim śledzić na bieżąco prognozy pogody.
Opady śniegu, mgła, powodują dezorientację w terenie i do tego szybko zasypują ślady po których szedłeś.
Dobrze mieć ze sobą termos z czymś ciepłym do picia, oczywiście latarkę i folię NRC.

Avatar użytkownika
Maniek
Moderator
 
Posty: 705
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: Pierwszy raz w góry zimą.

Wt 12 lis, 2019

Czołem.
Oczywiście termos i latarka to rzeczy niezbędne, ale uznałbym je za oczywiste również poza zimową porą. Folia NRC może się przydać, choć ja bym wolał (nawet po ciemku) zejść do jakiejś wsi niż kiblować w folii pod smrekiem - przynajmniej przy pierwszych wypadach w góry.
Maniek

Superbert
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr 30 paź, 2019
Ulubione góry: Tatry

Re: Pierwszy raz w góry zimą.

Cz 14 lis, 2019

Polecam na pierwsze wędrówki po górach w zimie :
Turbacz, Śnieżka, Trzy korony - ja tak zacząłem plus wszedłem na Babią Górę i teraz myślę o Tatrach ale raczej tych zachodnich.
Tak jak wspomniał przedmówca Babia Góra jest bardzo zdradliwa, i często warunki które tam panują są dość niesprzyjające szczególnie dla osób które nie były w górach zimą.

Zdrowy rozsądek, i zdobywanie doświadczenie dla mnie najważniejsze.

Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości