Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

Rafaello_b
 
Posty: 9
Dołączył(a): N 03 lis, 2019
Ulubione góry: Tatry

Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

N 03 lis, 2019

Dzień Dobry Forumowiczom. W przyszłym roku planuję górski urlop. Zamierzam spędzić tydzień w Dolomitach (okolice Tre Cime) i na powrocie chcielibyśmy zatrzymać się na kilka dni w Alpach austriackich. Czy ktoś mógłby doradzić jakieś ciekawe miejsce żeby szukać pensjonatu? Chodzi mi o okolicę, w której będzie można bez specjalnego ruszania się samochodem wychodzić na jednodniowe trekkingi. Nie ukrywam, że chciałbym wyjść wyżej niż w Tatrach, ale każdego dnia wracać na nocleg do pensjonatu. Interesują mnie szlaki o długości od 10 do maks 30 km. Chodziliśmy sporo po Tatrach, zdarzyło się i w Pirenejach, więc jesteśmy jako takko obyci w górach. Chciałbym jednak uniknąć szlaków z dużą ekspozycją, czy wymagających sprzętu. Powiedzmy, że trudność Rysy-Świnica, to maksymalne wyzwanie techniczne. Zajmuję się amatorsko fotografią, więc ładne krajobrazy wskazane. Domyślam się, że w Alpach jest sporo takich miasteczek, kurortów, ale ja nigdy nie byłem i nie chciałbym się zabukowac w miejscu gdzie na każda wycieczkę trzeba będzie dojeżdżać autem. Jeśli ktoś z Forumowiczów byłby skłonny coś doradzić, to będę wdzięczny.

Stefanek
Moderator
 
Posty: 586
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Nie ukrywam, że chciałbym wyjść wyżej niż w Tatrach, ale każdego dnia wracać na nocleg do pensjonatu.
Jeśli chcesz wejść na 3 tysiącznik i tego samego dnia zejść na sam dół do doliny to zazdroszczę bardzo kozackiej kondycji. Chcesz miejscowość po drodze z Włoch do Polski czy nie przeszkadza odbić trochę z trasy na wschód lub zachód?

nie chciałbym się zabukowac w miejscu gdzie na każda wycieczkę trzeba będzie dojeżdżać autem
Trauma po dojeżdżaniu z pensionatu w Zakopcu w korku pod palenicę i szukaniu miejsca? :) :) W Alpach jest bardzo mało takich miejsc jak Zakopane, tzn. że niby już jesteś w górach, a jednak żeby wyjść na szlak to trzeba wsadzać 4 litery na fotel i pchać się gdzieś w korku.

Jeśli zależy Ci na wspaniałych widokach, konkretnej wysokości, niewielkim stopniu trudności i niedużej ekspozycji to polecam 3 szczyty raczej łatwiejsze technicznie niż Rysy: Kreuzspitze: 3457 m, niezwykle łatwy technicznie szczyt, jedynie kilka małych pól śnieżnych do przejścia, można śmiało brać ludzi z lękiem wysokości bo ekspozycja na całej drodze 1/10, wchodzisz z parkingu w Vent. Hochfeiler: 3509 m, dość łatwy szczyt, wchodzisz niemal całą drogę z kijami, są jednak na dojściu do schroniska łańcuchy którym podołasz skoro byłeś na Rysach i trochę akceptowalnej ekspozycji w partii szczytowej, na górze może być trochę śniegu na szlaku, wchodzisz od strony włoskiej, na dole jest parking. Klainer Muntanitz: 3192 m, cała trasa to raczej spokojna i przyjemna wędrówka bez większej ekspozycji i niemiłych niespodzianek, widoki przecudne, wchodzisz z Matriei lub Kals. Dalej na zejściu w stronę Grosser Muntanitz 3232 m jest bardzo stroma i raczej krótka rynna skalna, technicznie nie bardzo trudna ale ekspozycja duża i nie każdemu będzie wesoło, rynna ma kąt nachylenia ponad 80° i wygląda tak: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/ ... min%29.JPG Jak będziesz na miejscu to sam zdecydujesz czy poprzestać na zdobyciu Kleiner Muntanitz 3192 m czy iść dalej przez rynnę.

Wszystkie 3 szczyty polecam tylko kiedy będzie bardzo dobra pogoda i jeśli nie masz doświadczenia zimowego tatrzańskiego to TYLKO Lipiec-Wrzesień. W piękny letni dzień mogą być względnie łatwe ale na tych górach w środku lata zdarzają się zamiecie śnieżne i w tedy jesteś w bardzo czarnej d... bo w wiatrzysko śmigłowiec nie lata. Z resztą po co się pchać powyżej 3000 jak jest mgła i tak foty nie zrobisz, w tedy lepiej pokręcić się w okolicach 1500-2000 i nawdychać się lasu.

Zajmuję się amatorsko fotografią, więc ładne krajobrazy wskazane.
A jeśli nie pogardzisz trzaskaniem fotek super widoków od razu spod auta to możesz to zrobić z 4 miejsc niedaleko dolomitów: Jausenstation Melchboden (Zillertaler Höhenstraße), Pass Großglockner (Großglockner Hochalpenstraße) i Silvretta Stausee (Silvretta-Hochalpenstraße) oraz Passo dello Stelvio. Widoki ze wszystkich są bardzo bajeczne, ale mi chyba najbardziej podpasywała Zillertaler Höhenstraße z racji najbardziej szerokiej panoramy. Ze wszystkich tych czterech miejsc idzie wiele ciekawych szlaków pieszych.

Stanko
 
Posty: 42
Dołączył(a): Wt 06 lut, 2018
Ulubione góry: Karpaty

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Cześć

Jeśli trekking i bez mocnych ekspozycji a górki nawet wysokie to polecam Zillertal. Nie dość że ładna dolina to jeszcze komunikacja jest wyśmienita. Co chwile kursuje czy to kolejka czy autobusy po okolicznych atrakcjach z samego centrum Mayrhofen.

Masz tam Rastkogel , Ahorna nad samą dolinką z dojazdami kolejki skąd ciągnie się dalsza trasa. Byliśmy w 2012 bez samochodu. Autokarem do Innsbrucka i później kolejką do samej doliny.

Nie byłem ale chwalą sobie też Solden czy Ischgl.

Z pensjonatami ci nie pomogę bo byliśmy pod Cortiną na kempingu, Tam cholernie drogo w pensjonatach.

Stefanek
Moderator
 
Posty: 586
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Stanko napisał(a):Jeśli trekking i bez mocnych ekspozycji a górki nawet wysokie to polecam Zillertal
Zgadzam się, bardzo rozległa dolina w której zmieściłyby się całe Tatry i mnóstwo szlaków, nie da się wszystkiego co ciekawe w okolicy zobaczyć nawet w 3 tygodnie. I do tego kraftowe piwo Zillertaler robią znakomite. Polecam wędrówki w okolicach Speicher Durlasboden: https://farm9.staticflickr.com/8359/834 ... 45f5_k.jpg Niedrogie apartamenty w okolicy są.

Stanko napisał(a):Nie byłem ale chwalą sobie też Solden czy Ischgl.
Byłem tu i tu. Solden, bardzo wysokie góry, ogromna ilość szlaków nie do przejścia i bardzo ładnie położone schronisko im. miasta Wrocław (wrocławianie mają zniżkę), za to trochę drogie apartamenty jak na Austrię. Za to latem Ischgl tanie i dodają każdemu kto się w okolicy zatrzyma w gratisie kartę na darmowe korzystanie z kolejek górskich i basenów. Tam najładniejszą trasą jest moim zdaniem trasa wokoło Hohes Rad - robisz ją spokojnie w 1 dzień, trasa banalna technicznie i fajne widoki na okoliczne lodowce.

Rafaello_b
 
Posty: 9
Dołączył(a): N 03 lis, 2019
Ulubione góry: Tatry

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Bardzo dziękuję za wypowiedzenie się w temacie i za rady. Przejrzę proponowane lokalizacje i postaram się skorzystać. Na razie rozkminiam Dolomity, w których mam zamiar spędzić wcześniejszy tydzień.
Co do kozackiej formy, to trudno mi się jednoznacznie wypowiedzieć. W Pirenejach robiłem wejście na Pic de Carlit (2920) i dało się ogarnąć w jeden dzień. Znajomi byli chwilę później na Pic de Néouvielle (3091) i też weszli i zeszli w jeden dzień. Domyślam się, że podstawowa kwestia jest taka jak daleko i jakie przewyższenie jest z parkingu. Nie znam Alp austriackich pod tym względem, dlatego pytam. Jeśli się okaże, że przeceniam swoje siły, to pewnie plany skoryguję.
Jeszcze raz dzięki za pomysły i wskazówki!

Stefanek
Moderator
 
Posty: 586
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Rafaello_b napisał(a):Nie znam Alp austriackich pod tym względem, dlatego pytam. Jeśli się okaże, że przeceniam swoje siły, to pewnie plany skoryguję.
Policzmy.

Na screenie w lewym dolnym rogu masz czasy przejść, dystans i przewyższenia:
Grosser Muntanitz: https://zapodaj.net/images/1d23c42a13621.png
Hochfeiler: https://zapodaj.net/images/2f31316c42462.png
Kreuspitze: https://zapodaj.net/images/2b398c93848de.png

Ja jednak lubię korzystać ze schronisk górskich których pełno tam bo nie chce mi się aż tak wysilać. Nocleg 20EUR bez zniżek lub 10EUR (50%) ze zniżką na zachodni odpowiednik karty PTTK.

Rafaello_b
 
Posty: 9
Dołączył(a): N 03 lis, 2019
Ulubione góry: Tatry

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Jasne. Schroniska to dobra opcja. Trochę się przed nimi bronię, bo chodzimy w dwójke z żoną. Nie mamy śpiworów itp. Ogólnie, jeśli schronisko nie jest bardziej hotelem, to jesteśmy średnio przygotowani. Musiałbym pewnie zakupić kilka klamotów i większy plecak. Poza tym, targam sporo sprzętu foto po górach i staram się nie latać z pełnym plecakiem, a wędrówka od schroniska, do schroniska wymaga tych paru kilo więcej na plecach. Na pewno jest kilka zalet, choćby takich jak mozliwość szybszego dostania się np. na wschód czy zachód słońca ze schroniska do jakiejś fajnej miejscówki. Parę razy nocowałem i nie wykluczam w przyszłości, że skorzystam, ale to raczej będą stricte fotograficzne wypady z ekipą, a nie wakacje z żoną. Proponowane trasy będę analizował dziś na spokojnie i dodam do listy. Zaczynam się zastanawiać czy nie rozbić tego wyjazdu inaczej, tzn. zrobić trochę tras w Dolomitach, potem pojechac na jakieś lżejsze zwiedzanie, a na Austrię nie zorganizowac drugiego ekstra wyjazdu. Najgorzej pierwszy raz, bo cężko się zdecydować. Chciałoby się w dwa tygodnie oblecieć pół Europy, a przy takiej ilości możliwości zwyczajnie się nie da.

Stefanek
Moderator
 
Posty: 586
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Lokalizacja: Śląsk Opolski
Ulubione góry: Im większe tym lepsze.

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Rafaello_b napisał(a):Jasne. Schroniska to dobra opcja. Trochę się przed nimi bronię, bo chodzimy w dwójke z żoną. Nie mamy śpiworów itp. Ogólnie, jeśli schronisko nie jest bardziej hotelem, to jesteśmy średnio przygotowani. Musiałbym pewnie zakupić kilka klamotów i większy plecak. Poza tym, targam sporo sprzętu foto po górach i staram się nie latać z pełnym plecakiem, a wędrówka od schroniska, do schroniska wymaga tych paru kilo więcej na plecach.
W śpiworach tam to tylko Polacy śpią którzy są do tego przyzwyczajeni. :D Przyjezdni Niemcy wiedzą czego się spodziewać i zabierają wkładkę do śpiwora lub cienką poszewkę o wadze nie więcej niż 200 gram lub prześcieradło. Koce są porządne, jest ich dużo i są świeżo wyprane. Dalej niż poza przedsionek bez kapci na nogach nie wejdziesz no chyba, że chcesz by się wszyscy gapili i żeby podeszła do was skonsternowana obsługa. Posiłku nie odbierasz w barze tylko przychodzi kelner i nakrywa stolik - w każdym schronisku. Na spanie na glebie mało kto pozwala, jak nie ma miejsca na łóżku to schodzisz na dół do doliny i kropka. Jak nie chcesz spać w sali wieloosobowej to zamawiaj pokój. Może to jeszcze nie jest hotel, może nie wszystkie schroniska są jednakowo dobre i na pewno nie wszędzie dobrze gotują, ale jest moim zdaniem nieźle bo widać gołym okiem, że dofinansowanie od państwa tych obiektów jest duże.

Masz listę zakupów dodatkowych do spania w schronisku:

Wkładka do śpiwora, kapcie lub klapki, pasta do zębów, szczoteczka do zębów, żel pod prysznic i kompaktowy ręcznik. To w sumie byłoby na tyle.

Rafaello_b napisał(a):Chciałoby się w dwa tygodnie oblecieć pół Europy, a przy takiej ilości możliwości zwyczajnie się nie da.

Zgadzam się, w parę dni to niewiele można zdziałać.

maka
 
Posty: 109
Dołączył(a): N 28 kwi, 2013
Lokalizacja: Osiek /k Oświęcimia
Ulubione góry: alpy

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Rafaello_b napisał(a): Chciałoby się w dwa tygodnie oblecieć pół Europy, a przy takiej ilości możliwości zwyczajnie się nie da.

Da się, w przeciwieństwie do Austri w Szwajcarii za free objeżdżasz wszystkie wysokogórskie przełęcze i zbytnio nie oddalając się od auta zapełnisz wszystkie karty pamięci a i zadowolenie żony będzie bezcenne.

Rafaello_b
 
Posty: 9
Dołączył(a): N 03 lis, 2019
Ulubione góry: Tatry

Re: Alpy Austriackie - wypad na kilka dni.

Wt 05 lis, 2019

Stefanek napisał(a):W śpiworach tam to tylko Polacy śpią którzy są do tego przyzwyczajeni. :D Przyjezdni Niemcy wiedzą czego się spodziewać i zabierają wkładkę do śpiwora lub cienką poszewkę o wadze nie więcej niż 200 gram lub prześcieradło. Koce są porządne, jest ich dużo i są świeżo wyprane. Dalej niż poza przedsionek bez kapci na nogach nie wejdziesz no chyba, że chcesz by się wszyscy gapili i żeby podeszła do was skonsternowana obsługa. Posiłku nie odbierasz w barze tylko przychodzi kelner i nakrywa stolik - w każdym schronisku. Na spanie na glebie mało kto pozwala, jak nie ma miejsca na łóżku to schodzisz na dół do doliny i kropka. Jak nie chcesz spać w sali wieloosobowej to zamawiaj pokój. Może to jeszcze nie jest hotel, może nie wszystkie schroniska są jednakowo dobre i na pewno nie wszędzie dobrze gotują, ale jest moim zdaniem nieźle bo widać gołym okiem, że dofinansowanie od państwa tych obiektów jest duże.

Masz listę zakupów dodatkowych do spania w schronisku:

Wkładka do śpiwora, kapcie lub klapki, pasta do zębów, szczoteczka do zębów, żel pod prysznic i kompaktowy ręcznik. To w sumie byłoby na tyle.


Całe życie się cżłowiek uczy. Dzięki za naświetlenie tematu. Jak zaplanuję trasę, którą uznam za zbyt forsowną, to może faktycznie dobrym wyjściem będzie rezerwacja schroniska. Przynajmniej większa szansa na fajne foty o ciekawych porach dnia, bo nie trzeba będzie zasuwać wieczorem do pensjonatu czy na parking.

Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSN [Bot] i 1 gość