Jak załatwiamy się wędrując.

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

kazber
 
Posty: 59
Dołączył(a): Śr 02 lis, 2016
Ulubione góry: Skaliste

Jak załatwiamy się wędrując.

Cz 08 mar, 2018

Bardzo pouczający wykład na ten wstydliwy temat, który nas dotyka przy wielodniowych wędrówkach.
Nie należy do przyjemności wejście na minę czy wędrówka w otoczeniu fruwających, przybarwionych na żółto kawałków papieru toaletowego.

https://andrewskurka.com/2016/pooping-i ... try-bidet/

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2742
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Jak załatwiamy się wędrując.

Cz 08 mar, 2018

Boszzzz... Jakie marnotrawstwo wody!
No i to chyba słaby sposób na zimną porę.
:wink:
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

kazber
 
Posty: 59
Dołączył(a): Śr 02 lis, 2016
Ulubione góry: Skaliste

Re: Jak załatwiamy się wędrując.

So 10 mar, 2018

Lucass napisał(a):Boszzzz... Jakie marnotrawstwo wody!
No i to chyba słaby sposób na zimną porę.
:wink:





W zależności od sytuacji z wodą można użyć wipes ..., ale później jest problem bo trzeba je znieść.
Dla mnie oba sposoby są dobre. Idąc obficie się pocę i drobna nieczystość wywołuje bolesne zatarcia.
Oczywiście mówimy tutaj o 3 sezonach.
Zimą unikam szlaków wielodniowych.

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2742
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Jak załatwiamy się wędrując.

So 10 mar, 2018

Pewnie wsadzę kij w mrowisko i zostanę potępiony na wieczność, ale wydaje mi się, że problem jest nieco... wyimaginowany.
Taka to ekologia, że ktoś sobie po fakcie tyłek wodą umyje i będzie dumny, że jest taki eco, bo nie użył papieru (który i tak jako produkt 100% naturalny razem z guanem błyskawicznie by się zutylizował), po czym zejdzie na dół, wsiądzie w swojego 20 letniego dizla, zakopci (bo leje tanie chrzczone paliwo), po drodze podjedzie do sklepu, z którego niewielkie zakupy wyniesie w 3-4 foliowych torebkach, a w domu wypierze ciuchy w detergencie i zapomni zgasić światło w łazience.

Dlatego przepraszam bardzo, ale takie pomysły mnie śmieszą.
A w związku z tym w dalszym ciągu będę kopał dołki, bądź maskował liśćmi/igliwiem.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Avatar użytkownika
Błędny Rybak
 
Posty: 690
Dołączył(a): So 19 maja, 2007
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Beskid Niski, Beskid Wyspowy

Re: Jak załatwiamy się wędrując.

So 10 mar, 2018

kazber napisał(a):...drobna nieczystość wywołuje bolesne zatarcia.


Polecam balsam po goleniu którego nazwa zaczyna się na N a produkuje go firma, której nazwa zaczyna się na B. Po latach wędrówek odkryłem, że świetnie służy do: 1) tego do czego firma go wyprodukowała; 2) łagodzenia oparzeń od słońca; 3) tego o czym piszesz w zacytowanym przeze mnie fragmencie twojego wpisu. A jaki "miejski" zapach się unosi po okolicy!

Lucass napisał(a):Pewnie wsadzę kij w mrowisko (...) w związku z tym w dalszym ciągu będę kopał dołki, bądź maskował liśćmi/igliwiem.


Ja wiem, że nie ma nieprzemakalnych (kurtek, plecaków, ludzi) ale żeby ulało się adminowi... ;-) .

Z potoku korzystałem, żeby nie było że nie wiem o co chodzi. Szału nie było, była konieczność. W czasach gdy dojazdy w góry odbywały się pociągami, tak daleko jak się w góry wjechać dało pociągiem, zaopatrywałem się w czasie podróży w mały zwitek burego papieru toaletowego z toalety wagonu PKP. Nie nazwał bym tego kradzieżą bo z właściwiej funkcji toalet w wagonach PKP nie korzystałem z powodu obrzydzenia ale papier "się należał". Raczej. Jego podła jakość była tak ekologiczna jak tego z czego czyścił... sami wiecie co.


A może zastosować twarde i naukowe podejście? Bo gdy nie ma spożycia, nie ma wydalania. ;-)
Ой верше мій верше, мій зеłеній верше. юż ми так не будє, юż ми так не будє, як ми буłо перше.

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2742
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Jak załatwiamy się wędrując.

N 11 mar, 2018

Ująłbym to tak: admin też człowiek, wy...ć się musi. :wink:

Twarde i naukowe podejście powiadasz?
Jak do organizmu dotrze, że nie ma spożycia, to drugi element procesu trawiennego, o którym wspominasz, może być potem naprawdę twardym orzechem.
Niekoniecznie do zgryzienia. :lol:




Ale nam ...niana dyskusja wyszła. :lol:
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

kazber
 
Posty: 59
Dołączył(a): Śr 02 lis, 2016
Ulubione góry: Skaliste

Re: Jak załatwiamy się wędrując.

Wt 13 mar, 2018

Nie wiem czy w Polsce są miejsca w górach, w których nie pozostawiamy śladu swojej bytności. Wtedy trzeba wszystko znieść.
Kilka lat temu byłem zawziętym krytykiem wszelkiego rodzaju regulaminów i obostrzeń dotyczących gór i przebywania w nich. Po latach wędrówek zmieniłem swoje podejście i uważam, że ma to sens. Popadłem z jednej skrajności w drugą.

Ze względu na wagę nie noszę w plecaku kosmetyków ani środków czystości. W razie problemu mam troszkę maści a+d, która jest idealna na oparzenia i obtarcia.

Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości