Góry - dopiero zaczynam

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

Avatar użytkownika
kwojtas07
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt 07 lip, 2017
Lokalizacja: Poznań, Wielkopolskie
Ulubione góry: dopiero zaczynam ;)

Góry - dopiero zaczynam

N 09 lip, 2017

Witam bardzo serdecznie,

Cieszę się, że istnieje takie miejsce w internecie, gdzie mogę skonfrontować swoje myśli oraz zadać kilka pytań dot. wypraw górskich. Proszę o wyrozumiałość - wyznaję zasadę kto pyta mniej błądzi.

Wojtek - 23 lata - Poznań

Jako, że staram się do wszystkiego podchodzić z głową pierwsze chodzenie po górach takie poważniejsze zaliczyłem w maju br. <majówka> 6 dni chodzenia - dziennie jakieś od 14 do 22 km. wypady jednodniowe - baza noclegowa : Radomierz. Test samego siebie myślę że mogę zaliczyć do udanych.

W te wakacje w sierpniu chciałbym na pocisnąć na 9 - 10 dni chodzenia z noclegiem od schroniska do schroniska. Pytanie czy macie jakieś porady.
- buty zakupiłem.
- zastanawiam się nad plecakiem ( jaki litraż ) na taką ilość dni. ( 36? 42? 48 ? )
- zastanawiam się również nad śpiworem + karimatą.
- gdzie najlepiej dokonywać zakupu map na wędrówkę ( szczegółowych )
- apteczka to dla mnie rzecz jasna.
- i może polecicie mi coś jeszcze co warto zabrać, ze sobą.

Staram się maksymalnie wszystko wyczytać ale nie wszystko jest zawarte w postach i poradnikach :D jak czytam, że ktoś dziennie może przejść 50-60 km to chwytam się za głowę jak Tajner po skoku Małysza :D

Zaznaczam, że prawdopodobnie wędrować będę sam ( jeśli nie znajdę towarzysza/ towarzyszki )

Z góry wielkie dzięki za wszelkie rady :)

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2618
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Góry - dopiero zaczynam

N 09 lip, 2017

Jeżeli od schroniska do schroniska, to 36l powinno wystarczyć spokojnie. Mając gdzieś tam z tyłu głowy ewentualne przyszłe wyprawy z małym namiotem, możesz zainwestować w 42l.
Polecam mapy wydawnictwa Compass. Najlepsze do wędrówek są w skali 1:50 000. Kosztują niewiele, do kupienia w księgarniach, ewentualnie w sklepie internetowym wydawnictwa. Nie baw się w laminowane fabrycznie. Są ciężkie i drogie. Ja swoje zawsze sam "laminuję", tzn oklejam linie zgięć taśmą przezroczystą. To zdecydowanie wydłuża ich żywotność.
Śpiwór i karimata uniezależniają Cię od schroniskowego wyra. Przy braku miejsc możesz spać na glebie w schronisku, a w wypadkach skrajnych pod chmurką w lesie (ostatnio sam zaczynam stosować ten model spoczynku i już mi się to podoba :wink: ) lub na łące (gorzej z uwagi na rosę). Do tego przyda się jakiś tarp lub chociaż duża peleryna przeciwdeszczowa. Zasadniczo nigdzie nie jest napisane, że nie może to być zwykły kawałek cienkiej folii budowlanej.

Rady? Nie kupuj plecaka "bo tani". To po butach najważniejszy element wyposażenia, który podobnie jak te pierwsze może wędrówkę zamienić w koszmar.
Nie wiem jaką masz płynność finansową :wink: , ale plecaki Deutera to klasyki na lata użytkowania. Są też tacy, którzy wyznają lekkość Osprey`ów.
Ważne byś plecak przed kupnem przymierzył, obciążył, dopasował i wypróbował choćby przez 30 minut w sklepie.
Nie kupuj plecaka przylegającego ściśle do pleców. Będziesz miał je cały czas mokre. Dobra wentylacja to po wygodnym systemie nośnym najważniejszy element plecaka.

Do reszty dojdziesz własnym potem, krwią i przekleństwami.
No dobra, trochę żartuję, ale każdy musi sobie sam wypracować (czasem latami) własny model ubioru i wyposażenia, tak by niczego nie brakowało, ale i niczego nie zbywało. Bo każdy kilogram zbędnego bagażu na plecach odbija się po latach strzykaniem kolan i bólami kręgosłupa. Wiem co piszę. U mnie już jest "po latach" :lol:
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Avatar użytkownika
Maniek
 
Posty: 467
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: Góry - dopiero zaczynam

N 09 lip, 2017

Cześć,
W zasadzie niewiele można dodać do tego co napisał Lucass. Ze swej strony polecam kijki trekingowe. Na początku bardzo przeszkadzają, ale po czasie docenia się ich przydatność.
Pozdrawiam,
Maniek

Avatar użytkownika
kwojtas07
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt 07 lip, 2017
Lokalizacja: Poznań, Wielkopolskie
Ulubione góry: dopiero zaczynam ;)

Re: Góry - dopiero zaczynam

Pn 10 lip, 2017

Dzięki za porady jestem pod wrażeniem!

Jeśli chodzi o plecak w sklepie przymierzałem kilka z różnych firm ale tylko 1 :

Jack W HIGHLAND TRAIL 36 / 42 /48 od razu po pierwszej przymiarce czułem że jest chyba dla mnie stworzony.

Jeszcze tak dopytam w kwestii śpiwora - o ile przy butach i plecaku nie chce oszczedzać o tyle przy śpiworze to chętnie coś przytnę :D może macie jakieś hitowe modele w niewielkich pieniądzach :) < hehe Poznaniak xDD >

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2618
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Góry - dopiero zaczynam

Pn 10 lip, 2017

O tak! Maniek ma zdecydowanie rację. Kijki bardzo ułatwiają wędrówkę. Idzie się z nimi po prostu szybciej, a nogi mniej się męczą. Na śliskościach są nieocenione.
I nie muszą to być żadne wypasione za 200 zł sztuka.
Śpiwór wyłącznie do schroniska to raczej coś lekkiego z komfortem na poziomie 15 stopni. Jeżeli bierzesz pod uwagę letnie noclegi pod chmurką to 10 stopni będzie ok. Np. w decathlonie dostaniesz takie w granicach 100-200 zł. Jeżeli nie byłaby to mumia, to nawet taniej.
Ale patrz na wagę. Czasem lepiej dołożyć 50 zł, a mieć nieco lżej.
Decathlon to raczej taki tani market, a nie sprzęt górnopółkowy, ale działa poprawnie. Tylko kolorystykę mają... Obrazek
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Góral z WW
 
Posty: 325
Dołączył(a): Śr 13 lip, 2016
Lokalizacja: Wrocław
Ulubione góry: Tatary i oGóry

Re: Góry - dopiero zaczynam

Pn 10 lip, 2017

Lucass napisał(a):
Do reszty dojdziesz własnym potem, krwią i przekleństwami.
No dobra, trochę żartuję...

To wcale nie żarty. Pot i "wiąchy" z powodu złego sprzętu to na szlaku normalka - i bardzo pouczająca. Co do krwi - to rozwalony łeb (bo nie było kasku) i zmasakrowane pięty (bo nowe buty) były dla mnie najszybszą szkołą :?

Nocowanie poza schroniskiem:
przy krótszych wyjazdach (bezdeszczowe noce) używam zestawu: hamak (ok. 40 zł) + mata fitnes (10 zł - cieńsza, lepiej sie układa w hamaku niż karimata) + worki na śmieci 120l na manele. Przy dłuższym (może zdarzyć się deszczyk) - dodałbym jeszcze nad hamakiem tarp - ale w wersji QUECHUA to dodatkowy 1 kg.
Ostatni weekend testowałem dwa zestawy :
hamak + śpiwór + mata
karimata + śpiwór + tzw płachta biwakowa w wersji worek na śpiwór
Efekty ? wolę hamak niż karimatę na ziemi.
Przysłowie tybetańskich pielgrzymów:
„Możesz wejść na górę, jak na kupę kamieni albo jak na święte miejsce. Ale z góry możesz zejść bardziej człowiekiem albo bardziej małpą”

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2618
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Góry - dopiero zaczynam

Pn 10 lip, 2017

Trochę nowemu koledze zoftopujemy wątek, ale może i z tych nie całkiem w temacie zagadnień wyciągnie dla siebie wnioski. :)
Góralu, jak Ci się śpi w za przeproszeniem kondonie?
Bo moje doświadczenia są... hmmm... takie sobie.
Zakupiłem takiego cusia w deca w wersji budget za około stówę. Przespałem kawałek nocy (bo tyle akurat miałem czasu na sen) w lesie na glebie i obudziłem się mokry. Tzn. ilość skondensowanej pary wodnej wewnątrz pokrowca była ogromna. Noc nie była specjalnie zimna, z 15 stopni mogło być. Spałem w śpiworze rzecz jasna i na macie.
Innym razem, również w śpiworze przykryłem się tylko peleryną. Było sporo zimniej (5-8 stopni), ogromna rosa, bo z braku lasu spałem na łące. Kondensacji od "wewnątrz" zero, natomiast tam gdzie peleryna nie sięgała (celowo, bo robiłem testy), byłem mokry od rosy, co zresztą było oczywiste.
Stąd mój tymczasowy wniosek, że lepsza peleryna albo nawet zwykła folia, ewentualnie NRC, niż pokrowiec na śpiwór.

Mam teraz właśnie zamiar przetestować spanie w hamaku. Zastanawiam się jedynie czy szukać takiego z pełnego materiału, czy wystarczy siatkowy (który od bidy można nawet zrobić samemu). Nie ukrywam, że waga i objętość mają dla mnie znaczenie kluczowe. Ostatnio staję się minimalistą :lol:
Kombinuję też czy zamiast maty, nawet takiej fitnesowej, nie wystarczy w hamaku coś jeszcze mniejszego objętościowo typu cieniutka mata z folią alu, ( http://fivesport.pl/data/gfx/pictures/l ... 1405_2.jpg ), względnie nawet bez folii (choćby 3 mm pianka pod panele podłogowe).

Worki na śmieci sprawdziły się nam idealnie w Norwegii. Plecaki trzymaliśmy w workach na zewnątrz namiotu i przetrwały największe deszcze.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Avatar użytkownika
Maniek
 
Posty: 467
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: Góry - dopiero zaczynam

Pn 10 lip, 2017

Skoro sam admin offtopuje ;) to się wetnę w dyskusję na temat tego "za przeproszeniem".
Kupiłem sobie kiedyś takie cudo znanej marki outdorowej na "Q" i kilka razy w tym spałem i byłem zadowolony. Zero spocenia od środka, a raz było nawet dość chłodno i większość nocy miałem gębę schowaną w śpiworze. Na zewnątrz wilgotność była "normalna" - tzn. wokoło rosa jak najbardziej - a ja pod wiatą nie żeby od razu całekim suchy jak pieprz, ale też nie nazwałbym tego wilgotnym.
Maniek

Avatar użytkownika
kwojtas07
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt 07 lip, 2017
Lokalizacja: Poznań, Wielkopolskie
Ulubione góry: dopiero zaczynam ;)

Re: Góry - dopiero zaczynam

Pn 10 lip, 2017

dziękuję bardzo za wypowiedzi :) postaram się je dokładnie przeanalizować! wyboru już dokonałem co do plecaka. jeszcze miesiąc ale już się nie mogę doczekać :)

edopikun
 
Posty: 12
Dołączył(a): N 21 lip, 2013
Ulubione góry: Tatry

Re: Góry - dopiero zaczynam

Wt 11 lip, 2017

weź pod uwagę również wykupienie ubezpieczenia pokrywającego koszty poszukiwania/akcji ratowniczej/... jeśli wybierasz się w góry za granicą lub na granicy np. Polsko-Słowackiej (w PL nie ponosi się konsekwencji finansowych)
Pz.
edopikun

duncan76
 
Posty: 984
Dołączył(a): Śr 04 kwi, 2007
Lokalizacja: Tychy

Re: Góry - dopiero zaczynam

Wt 11 lip, 2017

Zdarzało mi się nocować w płachcie biwakowej i, szczerze mówiąc, d... nie urywa. Nie wiem jak wersje z gore (choć nie przeceniałbym ich magicznych właściwości), ale kondensacji od wewnątrz nie da się uniknąć. Używam płachty od Pajaka (rozpinana z trzech stron - może być użyta jak tarp), która jest obszerniejsza niż typowe mumie i umożliwia nieco wentylacji (można ją spiąć w kilku miejscach tylko rzepem zamiast zamka na całości) ale śpiwór i tak jest mokry (więc puchówka raczej odpada). Spałem na wysokościach ponad 2 tyś metrów, więc dużą zaletą takiej płachty jest osłona przed wiatrem, peleryna czy enerceta w takich warunkach się nie sprawdzą. W "trawiastych" warunkach rosę z zewnątrz można nieco ograniczyć rozkładając pod karimatą budowlaną plandekę - oczywiście im większa jej powierzchnia tym lepiej (naturalnie za cenę wagi).

Avatar użytkownika
kwojtas07
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt 07 lip, 2017
Lokalizacja: Poznań, Wielkopolskie
Ulubione góry: dopiero zaczynam ;)

Re: Góry - dopiero zaczynam

Wt 11 lip, 2017

Dzięki!

O ubezpieczeniu nie zapomnę :) mam znajomą, która zajmuje się ubezpieczeniami więc :) z tym akurat chill :)

Pani w sklepie proponuje mi śpiwór syntetyczny JW do +4 stopni. <250 zł > cena dość porównywalna do tych w DECATHLONIE.

Pozdrawiam!

Stefanek
 
Posty: 342
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Góry - dopiero zaczynam

Wt 11 lip, 2017

Nie baw się w laminowane fabrycznie. Są ciężkie i drogie. Ja swoje zawsze sam "laminuję", tzn oklejam linie zgięć taśmą przezroczystą. To zdecydowanie wydłuża ich żywotność.

Akurat ja lubię fabrycznie laminowane pomimo, że drogie i nieco cięższe. Są po prostu bardziej trwałe od zwykłych i nie trzeba obchodzić się z nimi delikatnie.

zmasakrowane pięty (bo nowe buty) były dla mnie najszybszą szkołą

Dla mnie też. W kosmetycznych sklepach takich jak Rossmann można kupić sylikonowe nalepki na pięty i palce u stóp przeciw otarciom. Ewentualnie zwykłe plasterki można pozakładać na piętach i najmniejszych palcach u stóp i też pomoże. Dobrze pomyśleć o tym profilaktycznie przed długą wędrówką w nowych butach, a nie w trakcie kiedy skóra już piecze i pęka. To, że buty w sklepie i potem w trakcie łażenie po mieście były wygodne daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Po forsownej wędrówce może się zdarzyć, że stopy będą mocno poobcierane.

Avatar użytkownika
kwojtas07
 
Posty: 17
Dołączył(a): Pt 07 lip, 2017
Lokalizacja: Poznań, Wielkopolskie
Ulubione góry: dopiero zaczynam ;)

Re: Góry - dopiero zaczynam

Wt 11 lip, 2017

kolejna cenna rada! Trochę się już tego nazbierało :)) <SZOK > ale o to mi chodziło :)

- mapy wydawnictwa Compass lub innsze Najlepsze do wędrówek w skali 1:50 000. Kosztują niewiele, do nabycia w sklepie internetowym wydawnictwa. Nie baw się w laminowane fabrycznie. Są ciężkie i drogie. można samemu taśmą zalaminować.
- Śpiwór i karimata uniezależniają Cię od schroniskowego wyra. Przy braku miejsc możesz spać na glebie w schronisku, a w wypadkach skrajnych pod chmurką w lesie
- Nie kupuj plecaka "bo tani". To po butach najważniejszy element wyposażenia - wrzuciłem w sklepie 13kg namiot do środka i odrazu się przekonałem, że zbyt wiele nie można targać po górach :D
- każdy musi sobie sam wypracować (czasem latami) własny model ubioru i wyposażenia, tak by niczego nie brakowało, ale i niczego nie zbywało.
- sylikonowe nalepki na pięty i palce u stóp przeciw otarciom w trakcie wędrówki mogą okazać się zbawienne.
- ubezpieczenie w kraju i za granicą ( jeśli przekraczasz granice :D )
- kijki treningowe znacznie odciążą w trakcie wędrówki.

REWELKA :)

Góral z WW
 
Posty: 325
Dołączył(a): Śr 13 lip, 2016
Lokalizacja: Wrocław
Ulubione góry: Tatary i oGóry

Re: Góry - dopiero zaczynam

Wt 11 lip, 2017

Lucass napisał(a): ... jak Ci się śpi w za przeproszeniem kondonie ?

Niewiele mądrego dopiszę.
Szukając płachto-worka ktoś podpowiedział mi, żebym nie przesadzał z wodoodpornością. Bywają worki z materiału 10.000 mm - można nimi wykłądać baseny :D . Wzrost wodoodporności to spadek oddychalności - mimo że producenci twierdzą swoje. Ja mam worek z materiału 3.000 mm. Ostatnie moje spanie było takie, że raczej czułem zimno - i nic mi sie nie kondensowało. Nie wiem tylko, czy z powodu dobrej transmisji wilgoci, czy z powodu małej emisji. Nie spałem na ziemi, tylko w hamaku, a w "kondonik" wskoczyłem w celach poznawczych. Rano wszystko było suche (czytaj: prawie nie zawilgocone) bo tak się na Hali Izerskiej poukładała relacja temp/wilg.
Lubię hamak, ale tą razą spało mi sie beznadziejnie.
Przysłowie tybetańskich pielgrzymów:
„Możesz wejść na górę, jak na kupę kamieni albo jak na święte miejsce. Ale z góry możesz zejść bardziej człowiekiem albo bardziej małpą”

Następna strona
Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość