Pierwszy w życiu wypad w góry

Dyskusje o górach i turystyce górskiej. Jeśli Nie Wiesz gdzie napisać, istnieje duża szansa że należy to zrobić właśnie tu.

Moderator: Moderatorzy

Boomstick
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn 08 maja, 2017
Ulubione góry: Sudety

Pierwszy w życiu wypad w góry

Pn 08 maja, 2017

Hej!

Bardzo chciałbym prosić Was o radę jakoż planuję pierwszy wypad w góry w te wakacje. I mimo przekopania się przez kilka wątków na forum nadal nie znalazłem odpowiedzi jakie by mnie satysfakcjonowały. W każdym razie wybaczcie mi moją niewiedzę i ogólne nieogarnięcie w tym temacie. Krótko mówiąc: nie mam zielonego pojęcia jak się za to wszystko zabrać.

Mianowicie:
Jakie góry polecacie na pierwszy wypad podczas którego można rozbić się na dziko? Wyczytałem, że dobrym wyborem byłby Sudety. Ogólnie zależy mi na tym by było to odludzie, gdzie mógłbym spędzić sobie ten tydzień czy półtora sam ze sobą i pięknymi widokami. Może być to jedno miejsce na cały wypad, lub nawet jakaś trasa. Oczywiście ważny jest też dostęp do wody :) Kwestia ekwipunku: oczywiście jestem świadom, że wypada zabrać takie rzeczy jak prowiant, apteczka, saperka, scyzoryk i tak dalej. Ale może jest coś bardziej specyficznego o czym nie mam pojęcia? Jeśli możecie: podzielcie się proszę listą rzeczy do zabrania.

Stefanek
 
Posty: 325
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pn 08 maja, 2017

Jeśli możecie: podzielcie się proszę listą rzeczy do zabrania.

To co mi przyszło do glowy:

Telefon z wpisanymi numerami alarmowymi i aplikacją gps.
Zapasowa bateria do telefonu, powerbank, ładowarka do telefonu.
Mapa papierowa w skali 1:25000 lub 1:50000, kompas ręczny.
Wodoodporne opakowania jak woreczki strunowe, mapnik, pokrowiec.
Czapka z daszkiem, chusta na głowę lub kapelusz z szerokim rondem.
Spodnie nie dżinsowe (mogą być przeciwdeszczowe) i krótkie spodenki.
Letnia kurtka przeciwdeszczowa z kapturem o dobrej wodoodporności.
Lekki softshell chroniący przed wiatrem, polar ocieplający.
Bielizna oddychająca, 2 lub 3 zapasowe koszulki termoaktywne.
Buty trekkingowe wysokie, lekkie sandały lub tenisówki na zmianę.
Latarka czołowa, zapasowe baterie do czołówki, mała latarka ręczna.
Bandaż elastyczny, plastry opatrunkowe, octenisept, węgiel aktywny.
Zapalniczka, zestaw z krzemieniem, palnik turystyczny, kartusz.
Kubek, menażka, łyżka, garnek do gotowania, widelec, bidon, termos.
Płatki, pure, zupy z makaronem, spagetti instant, musli, kisiel, herbata.
Czekolady, suchary, batony, orzechy, suszone owoce, kabanosy.
Tabletki uzdatniające wodę, filtr do wody, tabletki "Zdrovit Litorsal”.
Mydło, pasta do zębów, szczoteczka, gąbka, dezodorant.
Mały ręcznik, chusteczki nawilżane, środek na komary i kleszcze.
Śpiwór, karimata, lekki namiot, sznurek na dodatkowe odciągi.
Igła, gruba nić, cienka nić, agrafki, nóż turystyczny, taśma klejąca.
Sznurek do suszenia odzieży, worki na śmieci, papier toaletowy.
Plecak z pasem biodrowym odciążającym ramiona, kijki trekkingowe.

Oczywiście nie wszystko brać musisz :) Co do gór pod namiot to niech się inni wypowiedzą. Karkonosze odpadają. Może Góry Sowie?
Ostatnio edytowano Pn 08 maja, 2017 przez Stefanek, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
Błędny Rybak
 
Posty: 610
Dołączył(a): So 19 maja, 2007
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Beskid Niski, Beskid Wyspowy

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pn 08 maja, 2017

Stefanek - to ma być wypad, nie przeprowadzka na stałe ;-).

Boomstick - może podłącz się do jakiejś zorganizowanej wędrówki i przed wyjazdem dopytaj co i jak? Wiele klubów (i nieklubów) organizuje takie imprezy, rajdy. Plusem takiego wyboru jest, że wędrówka ma program, przewodnika, czasem zniżki na coś i nie obawiaj się, że nie będziesz "sam ze sobą" idąc w grupie bo i to da się ominąć ale noce latem są krótkie ;-) .
Każda grupa zazwyczaj okazuje się "kompletna". Pisząc "kompletna" mam na myśli, że inni mają to czego tobie akurat brakuje i na pewno podzielą się tym z tobą gdy będziesz potrzebował. Kompletna grupa ma wszystko począwszy od klamerek do wieszania bielizny poprzez bolec do szelki plecaka, na długopisie i na pastylkach na zgagę kończąc. Na prawdę wiem o czym piszę, zaznałem takiego altruizmu i nie zapomnę tego.
Ой верше мій верше, мій зеłеній верше. юż ми так не будє, юż ми так не будє, як ми буłо перше.

Boomstick
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn 08 maja, 2017
Ulubione góry: Sudety

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pn 08 maja, 2017

Dzięki za odpowiedź Panowie :) Porady wezmę do serca i zapewne skorzystam. A tak z ciekawości: czemu Karkonosze odpadają?

Stefanek
 
Posty: 325
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pn 08 maja, 2017

Błędny Rybak napisał(a):Stefanek - to ma być wypad, nie przeprowadzka na stałe ;-).

Zdaję sobie sprawę. To co podałem to tylko lista przydatnych w górach rzeczy a nie "must have" - chcę to podkreślić :D

Chociaż 90% rzeczy, które wypisałem zajmuje niewiele miejsca w plecaku o ile weźmie się tego w niewielkich ilościach, np. mały dezodorant turystyczny a nie duży. Sznurka tylko trochę. Jedzenie suche i też nie na cały pobyt tylko na 3 dni, bez nadmiernego zapasu wody w plecaku, brać ze strumienia z tabletkami uzdatniającymi lub kupować gdzieś po drodze. W Rossmanie sprzedają takie mini kosmetyki dla turysty i ważą one malutko.

Osobiście uważam, że targając wszystkie te szpargały z listy ze sobą można się zmieścić bez jakiegoś bardzo dużego trudu w 15kg (waga spakowanego plecaka) (ja bez namiotu, śpiworka i karimaty z całą resztą pakuję się w 12kg, więc zakładam, że te pozostałe będą 3kg), trzeba tylko pamiętać o tym by nie brać zbędnych ciuchów, tylko w miarę lekkie letnie kurteczki, lekkie materiałowe gatki, polarki i inne tym podobne.

Ale może tak jak wspomniałeś - to wszystko początkującemu nie jest potrzebne. Tak tylko się dzielę tym co mi ślina na język przynosi. :P
Ostatnio edytowano Wt 09 maja, 2017 przez Stefanek, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
Ariel Ciechański
Administrator forum
 
Posty: 606
Dołączył(a): Pn 13 lut, 2006
Lokalizacja: Skierniewice
Ulubione góry: Karkonosze, Izerskie, B. Sądecki, B. Żywiecki.

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Wt 09 maja, 2017

Karkonosze odpadają, bo to teren Parku Narodowego. Natomiast po czeskiej stronie masz fajne zamykane wiaty do kimania...
Pozdrawiam
CAr.

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2529
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

N 14 maja, 2017

Boomstick napisał(a):nadal nie znalazłem odpowiedzi jakie by mnie satysfakcjonowały.
Prawda jest taka, że (jak widać po wpisach) każdy, kto już jakiś tam czas chodzi po górach i nie tylko po górach, ma swój własny wypracowany bojem model wyposażenia. Zazwyczaj do modelu tego dochodzi się poprzez litry wylanego potu, bolące ramiona i kark od zbyt ciężkiego (na początku kariery) plecaka. W miarę nabywanego doświadczenia plecak staje się lżejszy o rzeczy, które owszem, przydać się mogą, ale zazwyczaj się jednak nie przydają.
Jest takie stare turystyczne powiedzenie: "Przygotuj to co niezbędne, odrzuć połowę, a to co zostanie spakuj."
Nie bez znaczenia jest też to, ile kasy możesz przeznaczyć na ewentualne zakupy (namiot, śpiwór, ciuchy), bo to co lekkie, zazwyczaj jest drogie.

Jeżeli dzicz i spotkanie z samym sobą, to tylko w Beskidzie Niskim.
Jeżeli spotkanie z samym sobą, ale z cywilizacją w zasięgu wzroku, to szeroko pojęte Beskidy.
Karkonosze odpadają nie tylko z uwagi na park, ale i na letnie tłumy.
Podejrzewam, że spokojniej będzie w pozostałych częściach Sudetów, których jednak niestety nie znam.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Lulek Lulowaty
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt 16 maja, 2017
Lokalizacja: Zakopane
Ulubione góry: Alpy Szwajcarskie, Beskid Niski ,Tatry

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Wt 16 maja, 2017

Jeśli chcesz rozbić się na dziko i znaleźć miejsca odludne to jedź w Bieszczady i Beskid Niski tam można rozbić namiot wszędzie i pusto nawet w sezonie zwłaszcza na Paśmie Granicznym

Stefanek
 
Posty: 325
Dołączył(a): Cz 19 wrz, 2013
Ulubione góry: Wszystkie

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Wt 16 maja, 2017

Odnośnie Alp czy w tych górach można znaleźć doliny t.j w polskich Ttrach, czy jest duży tłum na szlakach w Alpach ?

Przekleję fragnent PW, mam nadzieję że się nie pogniewasz. :)

W Tatrach gdy lato i bardzo dobra pogoda, to dziki tłum jest niemal wszędzie, szczególnie w Wysokich i szczególnie w Polskich, także zapomnij o "kontemplowaniu" dziekiej przyrody w ciszy, ale może inni znają jakieś bardziej kameralne tatrzańskie dolinki to i się podzielą?

W Alpach bardzo różnie, jednak większość alpejskich szlaków jest dość odludna nawet pełnym latem i przy dobrej pogodzie. Bardzo łatwo więc o sytuajcę, że w zasięgu wzroku ani żywej ludzkiej duszy. Ale oczywiście są także i takie regularnie zatłoczone np. na szlaku podejściowym na Gran Paradiso we Włoszech czy na Similaun w Austrii. Po prostu zależy gdzie trafisz, a konkretniej czy akurat droga, którą idziesz prowadzi na bardzo rozpoznawalny szczyt, popularną ferratę, kolejkę górską i tym podobne. Jak spojrzysz na dział "planowane wyprawy" to zobaczysz, że wszyscy walą albo na Grossglockner albo Mount Blanc. :) Logiczne jest, że tam tłoczno.

MikeFX
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr 17 maja, 2017
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Beskid

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Śr 17 maja, 2017

Hej.

Rownież w sierpniu pierwszy raz jade na dziko.
Bardzo fajny opis Stefanka , który na pewno pomoże zebrać potrzebny ekwipunek. Pewnie cos jeszcze do tego dodam.
Chciałem poradzić sie was na temat trasy, którą wstępnie zaplanowałem.
Rozpoczynam w Sanoku do którego zamierzam dojechać stopem z Warszawy.
Start wyprawy w Zagórzu -> Myczków -> Smerek -> PTTK Chatka Puchatka -> Połonina Caryńska -> Tarnica -> Halicz -> Wetlina -> Komańcza -> chatka studencka w Zyndranowej -> Lackowa -> Krynica Zdrój
Mapa turystyczna pokazuje 300 km i 95 h .

Waszym zdaniem ile dni potrzebuje na taką wyprawę ? Może macie jakieś pomysły albo udoskonalenia ?
Będę wdzięczny za każda odpowiedź.

P.S.

Idę sam jakby ktoś chciał sie zabrać zapraszam na priv.

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2529
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pt 19 maja, 2017

Ile dni? To zależy od tego ile jesteś w stanie przejść w ciągu dnia. Jeżeli jesteś zaprawiony w bojach, to i w 10 dni się wyrobisz. Ja jednak zakładałbym przejście w granicach 13-15 dni, żeby nie musieć lecieć z wywieszonym językiem. A jeżeli masz zamiar wyekwipować się zgodnie z listą Stefanka i nawet coś do niej dodać, to nawet więcej :wink:
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

MikeFX
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr 17 maja, 2017
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Beskid

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pt 19 maja, 2017

Hmmm tu mnie trochę zaskoczyłeś ... korzystałem z portalu mapy-turystyczne i tam mi wyszło 300 km i 95 h. Planuje iść dziennie 9-10 h chciałbym być w Krynicy po 10/11 dniach. Może pierwszego dnia uda mi sie trochę przejść ale zależy ile zajmie mi droga do Sanoka autostopem.

Dzięki za odpowiedź

Avatar użytkownika
Maniek
 
Posty: 444
Dołączył(a): Pt 14 wrz, 2007
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Tatry, Dolomity

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pt 19 maja, 2017

Mnie zastanawia fragment:
Myczków -> Smerek -> PTTK Chatka Puchatka -> Połonina Caryńska -> Tarnica -> Halicz -> Wetlina -> Komańcza
Trochę zygzakiem chcesz iśc, chyba, że planujesz np. przejazd Wołosate->Wetlina i dalej granicą, lub wracać na Smerek(?).
Jeśli obowiązkowymi punktami są Tarnica i Chatka Puchatka (zdaje się już nie PTTK), to ja bym raczej szedł od Soliny jakoś kawałek Otrytem i od Stuposian na Bukowe Berdo (darując sobie Halicz) -> Tarnica -> Połoniny i dalej na zachód.
Problematyczne będziesz miał miejsca noclegowe na terenie BdPN namiotu nie rozbijesz (przynajmniej legalnie), a którykolwiek wariant wybierzesz masz tam więcej niż na 1 dobę. W zależności jak to zaplanujesz możesz planować nocleg W Ustrzykach G. - co w szczycie sezonu jest dobrym pomysłem.
Planowanie 30km dziennie z namiotem na plecach to przedsięwzięcie dość ambitne - ale wykonalne. Jednak pod warunkiem, że masz doświadczenie co ze sobą zabrać (a właściwie czego nie brać). Jak spakujesz plecak >20kg to po dwóch, góra trzech dniach - czyli jakoś z okolic Dwerniczka będziesz łapał stopa do domu.
Powodzenia,
Maniek

MikeFX
 
Posty: 6
Dołączył(a): Śr 17 maja, 2017
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Beskid

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pt 19 maja, 2017

Dziękuję bardzo za cenne informacje.
Jeżeli chodzi o plan jest to faza początkowa, która do sierpnia będzie pewnie kilkukrotnie modyfikowana.
Wiem, że może w BdPN nielegalnie jest rozłożyć namiot , ale jak sytuacja zmusi to wyjścia nie będzie .
Jeżeli chodzi o nocleg przed Tarnica i Wetlina planowałem go w Ustrzykach, więc raczej nie powinno być problemu zeby przejść w 1 dzień .
Doświadczenia co zabrać ze sobą nie mam, ale mam pomysł żeby zrobić listę rzeczy oraz ich wagę, a potem będę redukował do 20 kg, może 25 kg.
Przygotowanie planuje zacząć od czerwca 25 km rowerem i 3 h pływania / tydzień .

Myślę , że to pozwoli mi się kondycyjnie przygotować na pierwszą wyprawę :)

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2529
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Pierwszy w życiu wypad w góry

Pt 19 maja, 2017

Jeżeli miałbym coś doradzać, to limit wagi postaw na 15 góra 18 kg. Z 25 kg na plecach zaczynałem marsz po GSB. Po pierwszym bieszczadzkim etapie szybciutko zszedłem do 15-17, bo nogi nie dawały rady. Dało się? Dało! Z namiotem i śpiworem. Nikt i nic na tym nie ucierpiało, a ja zyskałem przyjemność z marszu. Niczego mi po drodze nie brakowało.

Podczas jazdy rowerem i pływania rozwijasz zupełnie inne grupy mięśni niż podczas chodzenia, a po górach zwłaszcza. Kondycję poprawisz na pewno, ale nie zaprawisz się do długiego marszu.
Pamiętaj też, że w lecie, w upale maszeruje się zupełnie inaczej niż wiosną/jesienią. Pomijając lipcowe burze, które w górach lubią się dać we znaki. No i 30 km po płaskim to zdecydowanie nie jest to, co 30 km po górach. W górach na podejściu prędkość spada do 2, nierzadko 1 km/h. A na zejściu specjalnie nie nadrobisz, bo wysiądą kolana. Dlatego optymistycznym założeniem w górach jest średnia prędkość na poziomie 2,5-3 km/h. Do tego dodaj jakieś odpoczynki, bo nie da się cały czas iść. Trzeba coś czasem zjeść, spojrzeć na krajobraz, przeczekać letnią ulewę, itd, itp.

Decydując się na tak długi marsz jako debiutant, zaczynasz z górnego C.
Ale też nigdzie nie jest napisane, że tak nie należy :wink:
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Następna strona
Powrót do Rozmowy o górach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Stefanek i 4 gości