III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Co, gdzie, kiedy, a także relacje z tych już odbytych.

Moderator: Moderatorzy

Które miejsce preferujesz jako metę III zlotu forumowiczów?

Ankieta wygasła Pn 11 wrz, 2006

Schronisko na Hali Krupowej
14
41%
Schronisko na Wielkiej Rycerzowej
20
59%
 
Liczba głosów : 34
Avatar użytkownika
Łosiek (Kaśka)
 
Posty: 1140
Dołączył(a): Śr 22 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Pn 16 paź, 2006

no, widzę, że na zlocie jak zwykle - nuda i nic się nie działo :mrgreen:
Jeśli praca przeszkadza ci w realizacji marzeń, to ją rzuć:)
http://www.anorak.dbv.pl/news.php
http://galeria.e-city.tarnow.pl/autorzy/kglowicka/

Avatar użytkownika
miki818
 
Posty: 232
Dołączył(a): N 15 maja, 2005
Lokalizacja: Mikołów
Ulubione góry: Beskid Żywiecki, Pieniny

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Pn 16 paź, 2006

Panowie i Panie więc może zdamy jakąś małą relacje z III Zlotu? Ja zacznę od szybkiego opisu pierwszego dnia (kolejne dożuce jutro). Może ktoś wtrąci między moje zdania swoje i powstanie z tego wspólna relacje? zobaczymy...a więc do dzieła:
____________________

Dzień pierwszy – „Gdybym była grzybem chciałabym tu rosnąć”

Zlot forumowiczów e-góry czas zacząć. Z pewnymi obawami decydowałem się na ten wyjazd. Duża chęć poznania ludzi znanych tylko z forum miesza się z obawą bo to w końcu pierwszy wyjazd z tak „dużą” ekipą (jak się potem okazało nie aż tak dużą). Przesiadka na Ligocie i pierwsze spotkanie. Dobrze że choć jedna dziewczyna tu się znalazła, czy dla niej dobrze nie wiem. W czasie podróży spotykamy tez Bartosza z żoną, z nadzieją spotkania się jeszcze na trasie żegnamy ich w Rajczy. My po wyjściu z pociągu w Soli zaczynami trasę … to zaczynanie zajęło nam co najmniej godzinkę :roll: . Pierwsze podejście pod górę i pierwsze zdjęcia. Trasa upływa dość sprawnie tak samo jak odpoczynki…mimo mokrej trawy i nie tylko :razz: . Jeszcze troszkę błądzenia, zbieranie grzybów a potem ostatni postój pod krzyżem, seria zdjęć i zejście na Przegibek. Dość szybko się ściemnia więc i my dość szybko zaczynamy imprezę. Dołącza kolejna z kobiet wiec siły są coraz bardziej wyrównane. Kończą się dowcipy i motywacja do kontynuowania imprezy aż tu pojawia się perspektywa muzykowania. Zabawa zaczyna się od nowa. Jak się szybko okazało była świetna lecz okupiona poświęceniem jednej z Pań :grin: . Wszyscy jesteśmy Ci wdzięczni panno od gitary :grin: . Powoli się rozchodzimy, jedni spać, inni już śpią, jeszcze inni podziwiają betoniarki…dzień się skończył.
____________________
Góry w Polsce
Szukam moderatora forum - szczegóły na PW

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4053
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Pn 16 paź, 2006

miki818 napisał(a):Panowie i Panie więc może zdamy jakąś małą relacje z III Zlotu?
Wedle życzenia...

Dzień pierwszy - Gdybym był grzybem, nie chciałbym tu rosnąć, albo: Uaaa ha! Rowery dwa!

Niekompatybilny rzut kołowy wyruszył, gdy rzut pieszy finiszował. Bez problemów dotarliśmy pociągiem do Rajczy. Stamtąd do chatki w dolinie Danielki jest zaledwie siedem kilometrów. Zleciało jak z bicza trzasnął, mimo wypchanych garbów wbijających d...etale w siodełka. Dotarliśmy do chatki chyba tuż po obsłudze, bo w środku przywitał nas ubiegłotygodniowy bałagan i zapach myszy. Ogarnęliśmy samoobsługowo kącik pod kalenicą i zjedliśmy kolację. Odkrywszy że osad w jedynym czajniku nie bardzo przypomina swojski kamień, na wszelki wypadek herbatę gotowaliśmy na Epi. "O suchym pysku" oddaliśmy się wreszcie we władanie niejakiego Morfeusza. Nazajutrz czekała nas przecież walka z grawitacją, a mnie dodatkowo z wrodzonym (lub nabytym?) lenistwem. Tylko ta pierwsza została wygrana... ale nie będę Cię Miki wyprzedzał na wspominkowym podwórku. Mój ciąg dalszy tuż po Twoim.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
AnnaB
 
Posty: 214
Dołączył(a): Wt 29 sie, 2006
Lokalizacja: Katowice

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Wt 17 paź, 2006

haha ... no to teraz moj relacja ...

Dzień pierwszy: zaczęło się od tego ze nie mogłam się tak wcześnie wytoczyć z łóżka... ale jakos sie udalo...znalazłam się na dworcu PKP ... a tam juz czekał Żaku i Adikos... następnie przyszedł kolega Żaka... potem w Ligocie wsiadł Miki... no i ja sama jedna... w towarzystwie 4 Jaśnie panów ... miałam głęboką nadzieję ze dotrze tam jakaś przedstawicielka mojego gatunku ... ale stało się to dopiero wieczorkiem na Przegibku ... no lepiej póżno niż wcale ;P ... potem przygoda z gitarą... będzie mi to wypominane do końca świata i o jeden dzień dłużej ... no ale ... Panowie i Panie albo raczej Pani ... doceńcie poświęcenie :P ...

Dzień drugi: Na kaca najlepszy jest wysiłek fizyczny... tak więc ruszyliśmy z samego rana (no prawie rana :P ) ... na Rycerzową ... tam dołączył do nas Zdzisław...ale poszed z Izą na danielke czerwonym szlakiem ... a ja i moi 4 podopieczni skierowaliśmy się na szlak zielony prowadzący na Muńcuł i do Ujsoł ... a potem po wizycie w sklepie... kierunek Danielka :P... jajecznica z grzybami ... ognisko... śpiewy niestety bez gitary .. bo nie miałam od kogo pożyczyć ;P ... w środku nocy spacer po Ujsołach :P...

Dzień trzeci: Spałam do 10:00 bo myślałam ze cały czas jest noc... a okazało się ze nikt nie otworzył okiennic w chacie i w pokoju panowały egipskie ciemności :P ... po śniadanku króki spacer po okolicy i (prawie) piechotka z Ujsoł do Rajczy na PKP czerwonym szlakiem...którego nie znaleźlismy i przedzieralismy sie przez jakieś chaszcze...rozwaliłam sobie spodnie :P ... no ale jakoś dotarlismy na pociąg :P...potem zasnełam snem kamiennym... i...moje brudne ...szare Katowice przywitały mnie spalinowym smrodkiem...

a grzybem (starym) kiedyś i tak będę ;):P

Pozdrowienia :)
PS. za błędy przepraszam ... ale poźno juz :P
Ostatnio edytowano Wt 17 paź, 2006 przez AnnaB, łącznie edytowano 1 raz
"Gdy zobaczysz, że ktoś wkłada swoje Wysokie Buty, bądź pewien, że zanosi się na daleką Wyprawę"

Avatar użytkownika
Łosiek (Kaśka)
 
Posty: 1140
Dołączył(a): Śr 22 cze, 2005
Lokalizacja: Kraków

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Wt 17 paź, 2006

A co to za przygoda z gitarą?? :wink:
Jeśli praca przeszkadza ci w realizacji marzeń, to ją rzuć:)
http://www.anorak.dbv.pl/news.php
http://galeria.e-city.tarnow.pl/autorzy/kglowicka/

Avatar użytkownika
jano
 
Posty: 654
Dołączył(a): So 04 mar, 2006
Lokalizacja: Krynica

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

So 21 paź, 2006

Coś ucichło o III zlocie :roll: Żaku i Adi-no a jak w porównaniu z II zlotem było ciekawiej-czy też nuda nic się nie działo :?: O ile pamiętam rozmowy na Polanie Gwiażdzistej nad Wierchomlą to 4 zlot miałby się odbyć w Karkonoszach,a 5 w Tatrach-czy nie :?:
Partnera w górach nie zostawia się -nawet jakby był bryłą lodu

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4053
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

N 22 paź, 2006

jano napisał(a):Coś ucichło o III zlocie :roll:
Miki zastosował formułę opowieści w odcinkach, ja się dostosowałem i czekam ze swoją relacją na jego kolejny post, AnnaB i Zdzisław przelecieli po temacie na skróty a reszta... :?: Może mają "ciężkie pióra"? :grin:
Pech, wymiękactwo i inne okoliczności mocno przetrzebiły stadko zainteresowanych. Ogólnoświatowy Zlot Forumowiczów okazał się, zapewne ze względu na lokalizację, zlotem "frakcji górnośląskiej". Oby nie stało się to regułą ! Spoza Śląska był tylko Bartosz z żoną (chyba że był ktoś z Zagłębia :wink:). Cóż... środowiskiem forum jest Internet, nie góry. W realu spotykać się znacznie trudniej.
Wiesz jano... Nie byłem na poprzednich zlotach więc trudno mi porównać. Jednak w porównaniu ze spotkaniem posztafetowym na Kordowcu - było słabiej. Nie było nudno ale nie było też fajerwerków. Nie widzę większej różnicy między tym zlotem a "zwykłym" wyjazdem w góry. Ale ja tym razem działałem jako outsider. Mój punkt widzenia nie jest miarodajny.

Trzeba też zaspokoić ciekawość Kaśki...
Historię z gitarą znam z opowieści: Gdy na pierwszym noclegu impreza przy ognisku usychała z braku ożywczych prądów, Ania okazała zainteresowanie znajdującą się w bagażu jednego z turystów gitarą. Udało jej się pożyczyć instrument i rozruszać grupę ale... nieco leciwy właściciel gitary okazywał równie żywe zainteresowanie osobą gitarzystki. Każdy kij ma dwa końce :wink:
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Bartosz
Redaktor E-GORY
 
Posty: 1350
Dołączył(a): Śr 04 maja, 2005
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: wszystkie poniżej 8848m

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Pn 23 paź, 2006

Sobie tak myślę, że nie muszę nic dodawać. Wszystko zostało napisane. Bardzo sobie chwalę "nockę" w Danielce. Nie mogę porównać do Kordowca, ale dla nas było super. I mówiąc szczerze, każde takie spotkanie, nawet wśród małej liczby osób jest na wagę złota. Poza tym, nie każdy może sobie czasowo pozwolić na wyjazd w dowolnym terminie. Raz odpowiada ten, a raz inny termin.
Gorąco pozdrawiam wszystkich, którzy dotarli na zlot, a w szczególności Zdzisława, nasze "źródełko" wody ognistej :lol:
Potrójnie słyszę, podwójnie widzę i pojedynczy jestem dokładnie /Mirek Czyżykiewicz/

Avatar użytkownika
Żaku
Administrator forum
 
Posty: 2043
Dołączył(a): N 25 wrz, 2005
Lokalizacja: Siemianowice Śl.
Ulubione góry: Beskid Żywiecki

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Pn 23 paź, 2006

jano napisał(a):Coś ucichło o III zlocie :roll: Żaku i Adi-no a jak w porównaniu z II zlotem było ciekawiej-czy też nuda nic się nie działo :?:


Więc i ja spieszę opisać to co działo się na III zlocie.

Przyznam, że III zlot podobnie jak i drugi (na I niestety nie byłem) rozpoczął się strasznie nudno. Spotkanie na dworcu PKP w Kato z Adikosem, Anną B oraz kumplem spoza forum było nudne jak flaki z olejem.
W perspektywie nudna podróż, więc zaopatrzyłem się w czteropak złocistego napoju (oczywiście nie wszystko dla mnie, pomyślałem także o znajomych, którzy mogli owego płynu po prostu zapomnieć). Ruszyliśmy pociągiem w stronę Bielska. Po drodze dosiadł się Miki818, w porządku koleś, jednak nie udało mu się rozwiać wszechobecnej nudy, tak więc w takich okolicznościach dojechaliśmy do Bielska-Białej. Tutaj ok 40 minut czekania na przesiadkę, po prostu nuuuuda jak nic, ktoś wpadł na pomysł, ażeby udać się do pobliskiego PUB'u, może tam będzie mniej nudno. No cóż, wszyscy zgodnie ruszyliśmy w kierunku owego lokalu, gdzie skusiliśmy się na kolejną dawkę rozweselającego płynu, niestety, nic to nie pomogło, dalej już tylko podróż i znowu nuuuda.
Po osiągnieciu stacji docelowej, czekała nas jeszcze wizyta w miejscowym sklepie, w celu uzupełnienia niektórych zapasów przez zapominalskich. Gdy wyruszyliśmy na szlak, po ok 10 minutach marszu wydarzyło sie pierwsze, mniej nudne wydarzenie tego zlotu. Okazało się iż Adikos zostawił nieopodal sklepu swoją cyfrówkę. Gdy się zorientował, rzucił wszystko na ziemię i pobiegł odzyskać swoją własność. Po paru minutach wrócił z usmiechem na twarzy oraz zwisającym aparatem na szyi, wszystko wróciło do normy, czyli znowu nuuuda. Tak podążaliśmy do naszego celu, którym pierwszego dnia było schronisko na Przegibku. Po drodze, jak to w górach, słonko, ładne widoki, raz las, raz polana, to znowu jakis strumyk, zbieranie grzybów, jeżyn, to znowu las, znów polana i tak w kółko. Po prostu same nudy. Kompletnie nic się nie działo. W takich okolicznościach dotarliśmy przed godz. 18 do schroniska na Przegibku. Tutaj jak to w schronisku, w środku grupa osób, obsługa, pokoje, łazienki, jadalnia, itp. Po prostu nic szczególnego, nuda. My wzięliśmy się za standardowe schroniskowe czynności, zakwaterowanie w pokoju, rozpakowanie ekwipunku, prysznic, piwko, rozpalenie ognicha, smażenie kiełbasek, kolejne piwko, konsumpcja kiełbasek, itd. Po prostu nic sie nie działo, w między czasie dotarła do nas dziewczyna, która przedstawiła się jako Iza oraz dodała, że szuka ekipy z e-gór. Przyznaliśmy się więc, że to my jesteśmy tą grupą ludzi z forum, dosiadła się więc do nas i na wpisowe postawiła na stole Krupnik. No i zaczęło się dziać...
Najpierw poszła Żurawinówka (niestety nie Łośkowa, tylko sklepowa), następnie Gorzka Żołądkowa, a na koniec ów Krupnik. Gdzieś w połowie 2 butelki znalazła się gitara (gdyż do tej pory śpiewaliśmy acapella), a wraz z nią (gitarą, nie butelką ;)) znalazło się dwóch mężczyzn, którzy w zamian za pożyczenie owego instrumentu postanowili się do nas dosiąść. Śpiewaliśmy tak dobrych kilka godzin, co chwila wznosząc toast! Aż dziw, że nie znalazł się nikt komu by nasze zachowanie sprawiało problem. Widocznie wszyscy wokół czuli tą nudę wiszącą w powietrzu, która opadnie na ziemię zaraz po tym, jak tylko zgaśnie ognisko i skończą się śpiewy. Ok godz. 24 tak też się stało, skończyły się napoje (zapas był jeszcze w plecakach, aż dziw, że nikt nie zaproponował, ażeby je przynieść), struny głosowe odmówiły posłuszeństwa, a powieki stawały sie coraz bardziej lepkie. Powoli zaczęliśmy wracać do naszego nudnego pokoju, gdzie pogrążaliśmy sie w objęciach Morfeusza.

Tak zakończyliśmy pierwszy dzień III Zlotu Forumowiczów Portalu E-gory.pl.
Jak sami zauważyliście, po prostu nuda, nic sie nie działo, łaziliśmy, piwko piliśmy, to znowu siedzieliśmy, następnie jakiś nudny marsz tylko po to, aby znowu usiąść i się czegoś napić i tak do nocy...

PS: Relacja z dnia drugiego w późniejszym terminie ;)
Ostatnio edytowano Cz 16 lis, 2006 przez Żaku, łącznie edytowano 1 raz
"Nie możemy żyć wg. zasady: wszyscy przeciw wszystkim, ale tylko wedle zasady wszyscy z wszystkimi, wszyscy dla wszystkich".
Jan Paweł II
"Jeśli nie wiesz, jak należy się w jakiejś sytuacji zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie." (Antoni Słonimski)

Obrazek Obrazek

Avatar użytkownika
Młodszy
 
Posty: 214
Dołączył(a): Śr 01 lut, 2006
Lokalizacja: Kraków

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Pn 23 paź, 2006

Rany!! Dobrze, że nie pojechałem. Umarłbym z nuuuuuudów.... :roll:
Żyj tak, aby znajomym twoim zrobiło się nudno, gdy umrzesz.
(Julian Tuwim)

Avatar użytkownika
miki818
 
Posty: 232
Dołączył(a): N 15 maja, 2005
Lokalizacja: Mikołów
Ulubione góry: Beskid Żywiecki, Pieniny

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Pn 23 paź, 2006

No a czego się spodziewaliście :cool: , przeciesz chodzenie po górach w ogóle jest nuuuuuuuuudneeeeeeeeeeeeeeee :twisted:
a poważnie


Dzień drugi – gdy niebieskie staje się zielone

Drugi dzień zaczoł się dość późno przynajmniej jak na moje górskie przyzwyczajenia. Śniadanko przy coraz mocniej rozgrzanym słoneczku. Pakowanko i coraz bardziej opóźniający sie wymarsz. Trasa do bacówki na rycerzową niby nic trudnego ale w pogoni za Żakiem sprawiła troche kłopotów:). Tam spotkaliśmy Zdzisława i ekipa znów sie powiększyła..nie na długo bo Zdzisłąw z Izą poszli innym szlakiem. Przy bacówce odpoczynek przedłużał się w nieskończoność i nikomu sie nie chciało z tamtąd ruszyć a po ruszeniu każdy powód do postoju był dobry :razz: , więc podziwianie widoków i fotki szły masowo. Potem poszły w ruch komurki po czasie gdy brak zasięgu był notoryczny. Po krótkim marszu spotkanie z Markiem. x2 :wink: i geograficzna lekcja poglądowa oraz nauka kolorów. Oczywiście zaniedługo kolejny odpoczynek na polance i znó nie chce sie ruszać, taka cisza, piękny widok i słoneczko jeszcze wciąż grzejące. Potem sklepik zapasy, piwko i ...ciemno, więc w droge do miejsca przeznaczenia. Tu kolejne spotkanie z Bartoszem i Jego żoną. I tak troche dziwnie bo niebardzo wiadomo było co robić. Każdy sie posilił i po chwili zastanowienia jednak przeszła opcja ogniska. Jeszcze mała wycieczka po drewienko i ognicho gotowe. Małe hot-dogi :wink: , piwko i troche nieudane śpiewanie bez gitarki. Ja się zwinołem i spać ale podobno był jeszcze ciąg dalszy...


ps. jakoś wena mnie opuszcza wiec taki suchy opis coniektórym musi wystarczyć, ale i dobrze...niech żałują Ci których nie było.
Góry w Polsce
Szukam moderatora forum - szczegóły na PW

Avatar użytkownika
jano
 
Posty: 654
Dołączył(a): So 04 mar, 2006
Lokalizacja: Krynica

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Wt 24 paź, 2006

Oj żałujemy,żałujemy-bo tak jak zwykle na zlotach nuda,nic się nie działo,tylko łażenie i picie :mrgreen: :smile:
Partnera w górach nie zostawia się -nawet jakby był bryłą lodu

Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 4053
Dołączył(a): Wt 02 maja, 2006
Lokalizacja: Gliwice
Ulubione góry: Małe Pieniny

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Wt 24 paź, 2006

jano napisał(a):tylko łażenie i picie :mrgreen: :smile:
O! Przepraszam... ale podgrupa rowerowa, choć była na zlocie, nie łaziła (prawie) ani nie piła (w połowie).
Nudno nie było (tylko sennie). Za to góry zawiodły. Była "lampa" tydzień przed zlotem, była tydzień po... a w weekend zlotu była tylko lampeczka. Na dodatek schowana w mleczny abażur. Ostrzyłem sobie zęby na dalekie widoki a wzrok sięgał zaledwie na kilka kilometrów.
Eeech! Zmaaaaaarnowałem dwa dni na obijanie się (po wertepach) a mogłem się przecież komfortowo obijać w domu. ...Na następny zjazd nie pojadę (bez flaszki).

Tym bardziej że:
W sobotę późno i bez entuzjazmu wyjechaliśmy na szlak, bo priorytetem było wyspać się i wybyczyć po zwariowanym tygodniu. Właściwie, parafrazując myśl Mallory'ego, ruszylismy na rowery bo były. Działaliśmy "na czuja" jadąc wg zasady "Im wyżej tym bliżej". Dobrze rokująca droga leśna wykonała trudny do zaakceptowania zwrot, więc zmieniliśmy formułę wędrówki z rowerowej na pieszą (z nieporęcznym bagażem). W ten sposób bardzo szybko nabraliśmy wysokości. Zielonym szlakiem z Ujsoł na Rycerzową jechaliśmy kursem na zderzenie. Z przeciwka zbliżała się bowiem frakcja piesza. Mijając grupkę turystów idących w tą samą stronę, ze zdumieniem spostrzegłem w niej żakowego sobowtóra! Klon? Brat - bliźniak? Bilokacja? Nie... to był jedyny i niepodzielny Żaku z ekipą. Nabierali właśnie rozpędu na wstecznym biegu przed pokonaniem "pipanta" w grzbiecie ...sprawdzając przy tym czy modry pasek szlaku jest bardziej zielony czy niebieski. Dzięki temu mogę rzec z pełną odpowiedzialnością że, choć doraźne cele mieliśmy przeciwne, to wędrowaliśmy razem (było tego ze dwadzieścia metrów!). A potem gorycz rozstania osłodziły późne, ale bardzo smaczne jagody. Na szczyt weszliśmy bez maszyn, choć od biedy dałoby się tu wjechać. Tylko po co nam bieda? W bacówce spotkaliśmy nauczycieli z dziatwą, czyli imprezowiczów dyskwalifikujacych obiekt jako metę zlotu. Nieliczna i sympatyczna (choć już głośna) grupka. Był tam też jakiś facet z żoną, którego potem spotkalismy w chatce ...a myślałem że, znając avatary, rozpoznam Bartosza bez trudu. Mgliste powietrze dało przed zmierzchem ciekawe efekty w fotografii pod światło. Widać nie ma tego złego... Zanim zrobiło się całkiem ciemno byliśmy już w chatce. Ech! Odcinek Rycerzowa - chatka to, dzięki siłom tarcia i grawitacji, najsmakowitszy kąsek tego dnia. O wieczornej imprezie już było. Poszło sporo drewna i trunków ale skoków przez ogień i tańca z siekierą nie było. Sztywniaki... Nazajutrz, (późnym) rankiem, okazało się że zlot już się zakończył po angielsku. Zostały tylko niedobitki. Ruszyliśmy więc smętnie ku dolinom i jesieni, pocieszając się perspektywą kolejnego tygodnia pracy, który ożywi wreszcie tę senną i leniwą atmosferę.
Wirklich; ein zehnfach interessantes Land dieses Schlesien!
(Goethe)

http://przyslop-potocki.pttk.pl
http://aim-gory.blogspot.com/

Avatar użytkownika
Iza
 
Posty: 814
Dołączył(a): Pn 16 paź, 2006
Lokalizacja: Kraków

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

Cz 16 lis, 2006

Żaku napisał(a):Ok godz. 24 tak też się stało, skończyły się napoje (zapas był jeszcze w plecakach, aż dziw, że nikt nie zaproponował, ażeby je przynieść), struny głosowe odmówiły posłuszeństwa, a powieki stawały sie coraz bardziej lepkie. Powoli zaczęliśmy wracać do naszego nudnego pokoju, gdzie pogrążaliśmy sie w objęciach Morfeusza.


A mi opowiadali, jak to szukali mnie pelni troski... Zdrajcy!

Avatar użytkownika
katti
 
Posty: 45
Dołączył(a): Pn 17 paź, 2005
Lokalizacja: wioska pod Opolem

Re: III Zlot Forumowiczów portalu e-gory

N 26 lis, 2006

kiedy robimy IV zlot?? moze wreszcie uda mi sie tam do cholery zajechać!!!
niedługo wszyscy będziemy chodzic zima w sandałach!!!!!!

Poprzednia stronaNastępna strona
Powrót do Zloty forumowiczów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość