Buty za tysiaka

Jakie buty kupić? Jaka kurtka jest najlepsza? Czy w tym śpiworze nie będzie mi za zimno? Jak naprawić plecak? Lina podwójna czy pojedyncza?

Moderator: Moderatorzy

pasterz
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pt 09 lut, 2018
Ulubione góry: Europa

Buty za tysiaka

N 11 mar, 2018

W chwili obecnej posiadam jakieś z Lidla, jako, że nie jestem ekspertem, w porównaniu do butów na co dzień mają twardszą podeszwę i poniekąd ze względu na to, że są wyższe (za kostkę) są stabilniejsze. Niestety ostatnio gdy schodziłem z Carrantuohill (Irlandia) strasznie obtarłem / narobiłem sobie odcisków na paznokciu, dlatego też doszedłem do wniosku, że o ile na razie jakoś daję radę fajnie by było kupić sobie raz a porządnie jakieś dobre buty.

Podejrzewam, że w chwili obecnej przy mojej częstotliwości wędrowania jak kupię tak drogie buty wystarczą na przynajmniej przysłowiowe całe życie.

Nie znam się to pierwsze co muszę powiedzieć.

Pisząc ten wątek jestem po kilku dniach długiego studiowania internetów i z tego co z nich wyczytałem chciałbym buty uniwersalne, tj. na 1-2, może 3 dniowe wycieczki po górach, z reguły wioską, latem i jesienią, aczkolwiek jako, że mieszkam w Irlandii i wędruję tu, tutejszy klimat jest trochę bardziej srogi i mokry, czyli to też muszę wziąć pod uwagę.

Nie wiem czemu, ale kilka różnych rodzajów butów w góry wydaje mi się najzwyklejszym chwytem marketingowym. Ja rozumiem, że technologia i nauka idzie do przodu, ale właśnie to dzięki technologii buty powinny być wytrzymalsze, lżejsze i bardziej izolujące od warunków zewnętrznych stopę? Po za tym kto o zdrowych zmysłach bierze do plecaka drugą parę butów, tak na wszelki wypadek? Zawsze mówiono mi, że pogoda w górach może bardzo szybko się zmienić, poprzez co powinienem być przygotowany na te najgorsze warunki przez cały czas, czy nie?

Chciałbym buty, do których będę w stanie przyczepić raki w zimę, które nie przemokną, a zarazem takie, w których będę mógł iść w góry wiosną czy latem. Czyli czysto teoretycznie nieocieplane, tak, żeby w przypadku niższych temperatur ubrać po prostu grubszą i cieplejszą skarpetę.

Co Wy na to?
Które marki i modele brać pod uwagę?

Pozdrawiam,
Szymon.

Avatar użytkownika
Castor
 
Posty: 67
Dołączył(a): Wt 01 wrz, 2015
Lokalizacja: Małopolska
Ulubione góry: bezludne

Re: Buty za tysiaka

Pn 12 mar, 2018

pasterz napisał(a):Po za tym kto o zdrowych zmysłach bierze do plecaka drugą parę butów




Dwa lata temu w lecie z Rys schodził gościu bez butów na bosakach , i jak twierdził że co dopiero je kupił funkiel nóweczki w jakimś marekcie.
Na Rysy wyszedł i nic się z nimi nie działo , jednak przy schodzeniu miał pecha bo zaczęło padać a podeszwy poczuły wodę i zaczęły odpadać :lol:
Myślę że bardzo żałował że nie zabrał jakiś innych zapasowych , a czy był o zdrowych zmysłach :?:
Ostatnio dość często można spotkać po marktach cała masę takich wynalazków z napisem - Buty trekingowe PROMOCJA !!!
Dużo buraków się na to łapie , bo chyba wychodzą z założenia że po co mam wydawać - 1000 zł za dobre górskie treki jak za tą sama cenę będę miał ze 20 sztuk z marektu.

pasterz
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pt 09 lut, 2018
Ulubione góry: Europa

Re: Buty za tysiaka

Pn 12 mar, 2018

Właśnie dlatego ten post, pomożecie?

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2742
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Buty za tysiaka

Wt 13 mar, 2018

Niestety w obecnych czasach to, że buty będą kosztowały 1000 zł, wcale nie oznacza, że wystarczą do końca życia nawet przy bardzo umiarkowanej częstotliwości użytkowania. Co więcej - to może być czynnik destrukcyjny.
Producenci bardzo dbają o swoje interesy.
Tutaj masz przykład butów Meindla. Ale to nie tylko ich sposób klienta. Mnie zaczynają się powoli rozłazić niskie Merrele i to już po ~2 latach. Niestety paragon wcięło, a szewcy rozkładają ręce - "pianka panie, pianki żaden klej nie złapie".

Do czego zmierzam? Do tego, że może lepiej poszukać butów tańszych, ale przede wszystkim wygodnych. Jeżeli nie będziesz chodził po niewiadomojak wymagających szlakach, to jeżeli tylko buty będą dobrze dobrane i dopasowane do stopy, to nie będzie z nimi żadnych problemów. A nawet jeśli po jakimś czasie się rozpadną, to kupisz nowe.
Z własnego doświadczenia wiem, że trafić buty, które będą naprawdę dobre i wygodne, jest cholernie ciężko. Miałem takie tylko raz - to były Alpinusy, ale ze starego Alpinusa (gdzieś 2000 rok to był). W końcu po około 10 latach użytkowania musiałem się z nimi definitywnie rozstać, ale żadne z następców już tak idealne nie były.
Trudno cokolwiek tu doradzać, bo każda stopa ma swoją budowę i buty które dla jednego będą idealne, dla drugiego staną się powodem do łez.
Jedyna rada - mierzyć, mierzyć mierzyć...
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

duncan76
 
Posty: 1028
Dołączył(a): Śr 04 kwi, 2007
Lokalizacja: Tychy

Re: Buty za tysiaka

Wt 13 mar, 2018

Zdecydowanie odradzam marketowe wynalazki, jeśli już jakaś taniocha to ewentualnie Decathlon, choć w tym przypadku trzeba dostosować oczekiwania do ceny :wink: . Inna sprawa, że Lucass ma rację i nawet but za czterocyfrową sumę nie daje stuprocentowej, dożywotniej gwarancji. U mnie buty "żyją" średnio dwa-trzy lata (a używam w tym samym okresie średnio trzech, czterech par) , niezależnie od marki i przedziału cenowego a membrana pada jeszcze szybciej (pamiętaj, poza gumiakami nie ma butów nieprzemakalnych, tak jak nie ma butów idealnych na każdą porę roku). Poza jakością wykonania (jednak raczej mierzyłbym w renomowanych producentów, niekoniecznie zaraz za tysiaka) trwałość butów zależy od intensywności i warunków użytkowania i konserwacji, więc wiele zależy od Ciebie.
PS. Mały przykład: znalazłem w necie test jakichś butów - gość pisze "mam te buty prawie dziesięć lat". Patrzę na fotki - wyglądają całkiem dobrze, jak na takie stare buty. "Jeszcze nigdy mi nie przemokły" - o, to już w ogóle sensacja. "Sznurówki oryginalne" - z tym się jeszcze nie spotkałem, może warto byłoby się zainteresować takimi butami? W podsumowaniu: "na wycieczki chodzę latem, w sumie przeszedłem przez te dziesięć lat prawie tysiąc kilometrów". Tysiąc kilometrów? Latem? Tyle to ja robię w niecałe pół roku! Gdyby moje buty po pół roku tak wyglądały, to uznałbym je za największy szajs jaki kupiłem w życiu! :shock:

Avatar użytkownika
kamo5
 
Posty: 43
Dołączył(a): Wt 15 lis, 2016
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Karpaty

Re: Buty za tysiaka

Wt 13 mar, 2018

Też odradzam marketową taniochę. Nawet, jeśli jest możliwe znalezienie zaskakująco trwały egzemplarz, to jest to jednak czysta loteria.

A co do marek i renomy. Z reguły dosyć sceptycznie podchodzę do różnych opinii, nawet jeśli słyszę je z pierwszej ręki, więc niczego nie dam sobie za tę obciąć, ale w grudniu spotkałam w schronisku dziewczynę, która miała jakieś koszmarne doświadczenia pogwarancyjne z firmą Meindl. Lista przewin była długa, ale największe wrażenie zrobił na mnie fakt, ze firma w okresie gwarancji naprawiała otok, tak, że zepsuła buty, a klientka zapłaciła za to coś koło 400 złotych. Gdyby o mnie chodziło, sprawy bym tak nie zostawiła, ale... no cóż.

Osobiście chodzę aktualnie w Hanwagach i wybrałam je ze względu na markę właśnie (nie, nie mam w tym interesu ;). Producent świadczy bardzo ciekawą usługę, a mianowicie po upływie okresu gwarancji (no bo w czasie to bez łaski), za rozsądną opłatę (nie sprawdzałam osobiście, ale to coś koło 170 złotych), wymienia podeszwę na nową. Ja wybrałam model skórzany, bo ten materiał wydaje mi się trwalszy i łatwiejszy w pielęgnacji i mam szczerą nadzieję, że będą to buty, jeśli nie do końca życia, to na bardzo, bardzo długo.

Avatar użytkownika
Błędny Rybak
 
Posty: 690
Dołączył(a): So 19 maja, 2007
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Beskid Niski, Beskid Wyspowy

Re: Buty za tysiaka

Wt 13 mar, 2018

Buty za tysiaka, czyli dwie pary po pięćset?! No właśnie czatuję na parę butów poniżej 500 zł (może być 499 ;-) ) ale na pewien model producenta, którego już dwie pary butów zdarłem. Pierwsza para była przypadkowa i z gore ale dopiero pęknięcie podeszwy zmusiło mnie do zmiany. Druga para tego samego producenta została bardziej świadomie (choć z promocji) wybrana i jest pełnoskórzana, oczywiście but "wysoki". Teraz już mam na wierzchu pęknięcia co powoduje wlewanie się wody do buta. Trochę mi to przeszkadza ale dopóki nie poczuję że podeszwa nie hamuje mnie na błocie lub nie pęknie, będę w nich chodził. Jestem tak przyzwyczajony do wysokich butów w górach, że gdy założyłem niskie to ledwo dałem w nich radę chodzić. Gdzieś na tym forum opisałem tą porażkę, ze zbyt miękką podeszwą włącznie.

Nie zastanawiaj się na "całym życiem" w kontekście butów do chodzenia po górach ale też nie zrób tego co ja zrobiłem gdy moja górska aktywność się zmniejszyła i postanowiłem buty na góry "dodrzeć" w mieście, zimą. Kup sobie porządne buty, nie żałuj na nie pieniędzy, chodź w nich w górach. Moje buty o których pisałem były/ są tak wygodne, że nie chciało mi się ich zdejmować po wędrówce.

PS. Jakie to takie buty mogę napisać na prv, żeby nie było kryptoreklamy. Acha, pasterz. Siniaki pod paznokciami (których nabawiam się przynajmniej raz w roku) mogą być spowodowane luźnym butem. W klinicznym przypadku sine paznokcie będziesz miał gdy długo i stromo będziesz szedł. W doliny.
Ой верше мій верше, мій зеłеній верше. юż ми так не будє, юż ми так не будє, як ми буłо перше.

Avatar użytkownika
Castor
 
Posty: 67
Dołączył(a): Wt 01 wrz, 2015
Lokalizacja: Małopolska
Ulubione góry: bezludne

Re: Buty za tysiaka

Śr 14 mar, 2018

Bardzo dobrą alternatywą dla ludzi którzy nie chcą wydawać dużo kasy za buciory typowo górskie - może być obuwie wojskowe lub typowo ochronne tzw. robocze BHP ze specjalnym certyfikatem aprobaty technicznej , ale pod warunkiem jak jest to oryginał.
Kilkakrotnie w Tatrach już widziałem osoby chodzące w takich buciorach na podeszwie vibram z wysoką cholewką.
Tanie nie są , bo za takie lepsze kierpce :lol: np. Caterpillary około 300 zł średnio trzeba wydać.
Jak komuś nie zależy na lansach , dizajnach czy nowych trendach , to może warto rozważyć taką opcje :?:

pasterz
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pt 09 lut, 2018
Ulubione góry: Europa

Re: Buty za tysiaka

Pn 19 mar, 2018

A co myślicie o tym sklepie:
Kod: Zaznacz cały
https://www.trekkinn.com/outdoor-mountain/mens-shoes-mountain/3017/s
Wydaje mi się, że całkiem niezłe okazje.. Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli ceny są zawyżone.

Zamierzam też wybrać coś z górskich lub nawet alpejskich butów a niżeli trakingowych. Zaciekawiły mnie Salomon S Lab X Alp Carbon Goretex, lekkie, docieplane do -7, poprzez to, że niby biegowe nie powinny być aż tak pancerne, ale jednak ze względu na teren w który są przeznaczone powinny być super wytrzymałe, czy nie?

Może nie na całe życie ale na pewno jakość wędrowania polepszy się znacznie.
Ostatnio edytowano Pn 19 mar, 2018 przez Lucass, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zablokowany link

Avatar użytkownika
Lucass
Administrator forum
 
Posty: 2742
Dołączył(a): Wt 17 lis, 2009
Lokalizacja: Kraków
Ulubione góry: Małe Pieniny i Kan-goory ;-)

Re: Buty za tysiaka

Pn 19 mar, 2018

pasterz napisał(a):Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli ceny są zawyżone.
A jaki problem porównać ceny z innymi sklepami? Samodzielnie.
www.wedrowki.com
I don't want to start any blasphemous rumours / But I think that God's got a sick sense of humour
And when I die I expect to find Him laughing
- Martin Gore - DM

Powrót do Sprzęt, szpej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość