Buty, raki i pory roku

Jakie buty kupić? Jaka kurtka jest najlepsza? Czy w tym śpiworze nie będzie mi za zimno? Jak naprawić plecak? Lina podwójna czy pojedyncza?

Moderator: Moderatorzy

empress_theodora
 
Posty: 31
Dołączył(a): Wt 15 sie, 2017
Ulubione góry: Tatry, Karkonosze, Olimp, Alpy

Buty, raki i pory roku

Cz 08 lut, 2018

Kochani,

wiem, że temat obuwia górskiego był wałkowany milion razy, ale mimo przejrzenia tysięcy artykułów i wątków na forach nadal potrzebuję małej porady.

Szukam nowego obuwia, zarówno letniego (pozwólcie mi umownie mówić tak na obuwie nie-zimowe) jak i zimowego (tak, doszłam do wniosku, że chcę dwie różne pary: zimowe cieplejsze i trochę większe -> na grubą skarpetę, letnie/jesienne/wiosenne -> lżejsze).

Jakie góry? Głównie Tatry, ambicje są na Alpy, Kaukaz, choć pewnie sporadycznie zdarzą się Karkonosze i Bieszczady (no cóż... znałam człowieka, który po Karkonoszach chodził boso). Pory roku: każda.

Butów zimowych szukam pod raki półautomaty. Poobczajałam kilka modeli w sklepie i skłaniam się do Salewy Vultur (niby męski model... ale... czy to nie jest tylko umowny podział?), do tego kupno półautomatów. Dużą rozkminę mam z "letnimi", odpowiadałby mi możliwie "oddychający" i niezbyt ciepły model (wiem, że teoretycznie w 30 stopniach człowiek poci się i w sandałach, no ale można pocić się bardziej lub mniej), na jesień/wiosne ewentualnie uregulować ciepłotę skarpetami. Problem pojawia się przy kwestii ewentualnego "letniego wypadu" np. w Alpy, gdzie po drodze jednak znalazłby się lodowiec i potrzeba raków. Czy szukać "lżejszych" butów trekkingowych pod raki półautomatyczne (przymierzałam Salewę Repace, ale wydawała mi się trochę... za ciepła) czy lepiej znaleźć jeszcze "lżejsze" buty i w razie potrzeby dokupić drugą parę raków, tym razem paskowych?

Myślę pod względem praktyczności i teoretycznie kosztów, ale też dopasowania do preferencji.

Jakie "lekkie" buty trekkingowe "za kostkę" byście może polecili? Jest tyle modeli, że głowa pęka.

Będę wdzięczna za podpowiedzi.

Avatar użytkownika
stamont
 
Posty: 58
Dołączył(a): Wt 06 sty, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Tatry,Alpy

Re: Buty, raki i pory roku

Cz 08 lut, 2018

Rozwiązań kwestii butów jest kilka i każe z nich może być tym najlepszym. Słusznie uważasz, że te drugie buty mogą być za ciepłe. Kupiłabyś dwie pary prawie takich samych butów. Pomyśl nad takim rozwiązaniem: jedne buty to te, o których piszesz na początku, lub równoważne im, innej firmy. Te niekoniecznie będą Ci dobrze leżały. Mogą być pod automaty. Drugie buty to tak zwane „podejściówki”. Na przykład półbutowa wersja tych drugich. Też dobierz sobie firmę. I do nich raki paskowe, jak już koniecznie chcesz. W takich można chodzić wszędzie w nie-zimę, póki nie trafisz na lodowiec, nocne ataki szczytowe, czyli również duże zimno. Bo wtedy targasz ze sobą te drugie ciężkie buciory. Dopiero trzecie mogłyby być lekkie buty trekkingowe, czyli takie zamszaki na dobrej sztywnej podeszwie.

empress_theodora
 
Posty: 31
Dołączył(a): Wt 15 sie, 2017
Ulubione góry: Tatry, Karkonosze, Olimp, Alpy

Re: Buty, raki i pory roku

Cz 08 lut, 2018

Bardzo dziękuję za odpowiedź, wszystko to rozważę.

Przymierzałam kilka modeli pod półautomaty i w tych vulturach Salewy było mi po prostu... dobrze, trochę lepiej niż w typowo "damskich" La Sportivach.
Latem czy wczesną jesienią do tej pory chodziłam głównie w mało wyspecjalizowanych skórzanych (skóra wewnątrz i na zewnątrz) trekach do kostki (choc szczerze się sprawdzały i mimo wszystko dobrze się je miało na nogach nawet w upał), ewentualnie w trailowych - z braku podejściówek, ale apetyt na więcej rośnie, a wraz z nim człowiek myśli o lepszym "szpeju".

Avatar użytkownika
stamont
 
Posty: 58
Dołączył(a): Wt 06 sty, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Tatry,Alpy

Re: Buty, raki i pory roku

So 10 lut, 2018

To jest najważniejsze, żeby dobrze leżały na nodze. A jakiej są firmy z tej topowej dziesiątki producentów to drugorzędna sprawa. Mnie najbardziej pasowała „półbutowa wersja tych drugich”, co jak widać, sprawdziło się w praktyce. Jeżeli do tej pory chodziłaś w trekach do kostki, to masz nogę już przygotowaną do podejściówek.

empress_theodora
 
Posty: 31
Dołączył(a): Wt 15 sie, 2017
Ulubione góry: Tatry, Karkonosze, Olimp, Alpy

Re: Buty, raki i pory roku

Pn 19 lut, 2018

Los wybrał za mnie, udało mi się (od)kupić właściwie nowe La Sportivy Nepale w śmiesznej cenie i chyba one pozostaną moim butami "na zimę". Myślę teraz w takim razie nad jakimiś "średnimi" butami na pory przejściowe czy na lżejszą zimą (te Nepale to już taki konkret mi się wydaje, są ciepłe i dość twarde, ale chyba dobrze leżą na nodze, z tego co wiem to dość popularny but) no i coś lekkiego typowo na lato.
Dziękuję za podpowiedzi, pomogły :-)

Avatar użytkownika
stamont
 
Posty: 58
Dołączył(a): Wt 06 sty, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Ulubione góry: Tatry,Alpy

Re: Buty, raki i pory roku

Śr 28 lut, 2018

No to los Cię wyjątkowo lubi. Trafiłaś w dziesiątkę. W Alpach nazywają je butami przewodników.

Powrót do Sprzęt, szpej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość